Connect with us

Czego szukasz?

Rynek

BYD rośnie, ale zarabia coraz mniej. Model zaczyna się zacinać

BYD opublikował wyniki finansowe za 2025 rok, które ujawniają poważne pęknięcia w dotychczas imponującym modelu wzrostu. Chiński gigant z Shenzhen odnotował pierwszy od czterech lat spadek rocznych zysków, a jego zarząd rozważa zwolnienie nawet 10 procent pracowników. Wszystko to dzieje się mimo rekordowej liczby sprzedanych aut i miliardowych przychodów.

byd ładowanie
Fot. BYD

Pyrrusowe zwycięstwo. Miliardowe zyski, ale malejące marże

Zysk netto BYD za rok 2025 spadł o 19 procent w porównaniu z poprzednim rokiem , osiągając poziom 32,6 miliarda juanów, co odpowiada około 4,1 miliarda euro. Choć jest to nadal imponująca kwota, wyraźnie sygnalizuje punkt zwrotny w historii firmy. To pierwszy tak wyraźny regres od co najmniej czterech lat nieprzerwanego wzrostu, który przyciągał uwagę całego globalnego sektora motoryzacyjnego.

Głównym winowajcą nie jest brak popytu, lecz agresywna polityka cenowa, którą BYD sam zapoczątkował, aby wykluczyć konkurentów z rynku. Obniżając ceny najpopularniejszych modeli w celu zdobycia większego udziału w rynku, firma poważnie nadszarpnęła własne marże operacyjne. Ta „pyrrusowa wygrana” pokazuje, że nawet niekwestionowany lider segmentu nie jest odporny na deflację w branży samochodów elektrycznych, gdzie wolumen sprzedaży nie gwarantuje już automatycznie rentowności.

Sytuacja jest na tyle poważna, że BYD zaczął rozglądać się za przejęciem tradycyjnego producenta samochodów, co mogłoby otworzyć nowe możliwości biznesowe i dywersyfikować źródła przychodów. Zarząd firmy pod kierownictwem Wang Chuanfu wyraźnie szuka nowych dróg wyjścia z pułapki niskich marż. Tymczasem spekulacje na temat masowych zwolnień – obejmujących nawet 10 procent całej załogi – potęgują niepokój wśród pracowników i inwestorów.

ZOBACZ RÓWNIEŻ: Ford będzie współpracować z BYD? Trump musi dać zgodę

Chiński rynek się dusi

W 2025 roku BYD dostarczył w samych Chinach 3,55 miliona pojazdów, co oznacza wzrost o 14 procent rok do roku. W skali globalnej, wliczając eksport, zarejestrowano ponad 4,6 miliona samochodów marki BYD. Wyniki ilościowe robią wrażenie, jednak za tymi liczbami kryje się niepokojąca tendencja – zysk przypadający na jeden sprzedany pojazd skurczył się z 12 500 juanów w 2024 roku do niespełna 9 000 juanów w 2025 roku, co oznacza zaledwie około 1 130 euro średniego zysku na samochód.

Aż 61 procent sprzedaży BYD pochodzi z modeli wycenionych poniżej 150 000 juanów, czyli poniżej 19 000 euro. Chiński rynek jest przesycony tanimi pojazdami elektrycznymi, a walka o klienta odbywa się niemal wyłącznie poprzez obniżki cen. To błędne koło prowadzi do coraz niższych marż operacyjnych i coraz trudniejszej sytuacji finansowej – nie tylko dla BYD, ale dla całej branży. Właśnie dlatego firma zanotowała najsłabszy wzrost od sześciu lat, wynoszący jedynie 3,5 procent.

W odpowiedzi na tę sytuację BYD postanowił przestawić strategię na modele premium. Marki takie jak Denza czy Yangwang, oferujące znacznie wyższe marże, mają do końca 2026 roku stanowić 20 procent całkowitej sprzedaży firmy. Celem jest zrównoważenie niskiej rentowności popularnych modeli, takich jak Dolphin czy Seal, zyskami z segmentu luksusowego. To radykalna zmiana kursu dla firmy, która swoją potęgę zbudowała właśnie na dostępności cenowej.

ZOBACZ RÓWNIEŻ: Ford skasował samochody elektryczne. Teraz szef marki ujawnia kulisy

Ratunek w eksporcie i fabrykach za granicą

W obliczu nasycenia rynku krajowego BYD postawił na intensywną ekspansję międzynarodową. W 2025 roku sprzedaż poza granicami Chin wzrosła aż o 65 procent. Kluczowymi rynkami stały się Europa, Azja Południowo-Wschodnia oraz Brazylia, gdzie BYD jest w stanie sprzedawać swoje samochody z premią cenową sięgającą nawet 40 procent powyżej cen obowiązujących w Chinach. Ta różnica cenowa pozwala firmie skuteczniej równoważyć globalne wyniki finansowe.

Strategia na 2026 rok zakłada przyspieszenie lokalnej produkcji w nowo otwieranych fabrykach na Węgrzech, w Brazylii i w Tajlandii. Produkując bliżej rynków docelowych, BYD chce ominąć cła importowe, odbudować utracone marże i umocnić swoją pozycję jako globalna marka motoryzacyjna. Jednocześnie firma planuje eksport nowej generacji ładowarek szybkiego ładowania, które są w stanie naładować baterię od 10 do 97 procent pojemności w zaledwie 9 minut.

Analitycy branżowi wskazują, że wyniki BYD to sygnał dla całej globalnej branży motoryzacyjnej. Jeśli nawet najbardziej zintegrowany pionowo producent – wytwarzający własne baterie i układy scalone – ma problemy z utrzymaniem rentowności, sytuacja mniejszych startupów może okazać się katastrofalna. Rok 2026 rysuje się jako czas przymusowej konsolidacji rynku, w którym przetrwają jedynie te firmy, które dysponują wystarczającymi zasobami finansowymi, aby wytrzymać wojnę na niskie marże.

Reklama

Zobacz również:

Samochody elektryczne

Jakie samochody elektryczne są najpopularniejsze w Polsce? Rynek samochodów typu BEV w Polsce ostatnio rozwija się w dość dynamicznym tempie, a ranking może zaskoczyć...

Samochody hybrydowe

Jak sprzedawały się samochody hybrydowe w Polsce w 2025 roku? Czy to już najpopularniejszy napęd nad Wisłą? W artykule poniżej znajdziecie ranking najpopularniejszych producentów...

Rynek

SUV-y z napędem hybrydowym cieszą się coraz większą popularnością wśród polskich kierowców. Łączą one przestronność i uniwersalność SUV-ów z oszczędnością paliwa, jaką zapewnia napęd...

Rynek

W świecie luksusowych sedanów Lexus ES 300h wyróżnia się jako ciekawa  alternatywa dla niemieckiej konkurencji. Łącząc elegancję, zaawansowaną technologię i ekonomię użytkowania, jego ostatnia...