Donald Trump jeszcze w trakcie kampanii wyborczej zapowiadał ostrą walkę z Chinami i gdy tylko objął fotel prezydencki wprowadził swoje zapowiedzi w życie. Temat amerykańskich ceł praktycznie nie znika z przestrzeni medialnej i faktycznie utrudnia dostęp do amerykańskiego rynku podmiotom spoza tego kraju.
Pozew przeciwko rządowi

Fot. The White House
Według medialnych doniesień BYD wniósł pozew przeciwko rządowi USA do Amerykańskiego Sądu Handlu Międzynarodowego (U.S. Court of International Trade) uważając, że cła nałożone na postawie ustawy o Międzynarodowych Nadzwyczajnych Uprawnieniach Gospodarczych (IEEPA) są przekroczeniem uprawnień.
Chińska spółka argumentuje, że ustawa ta nie daje wyraźnego upoważnienia do nakładania takich ceł ani podatków granicznych. Firma domaga się zwrotu ceł zapłaconych od kwietnia 2025 roku, a także zwrotu przyszłych należności, jeśli środki te zostaną uznane za niezgodne z prawem. Z dokumentów sądowych wynika, że pozew został złożony przez cztery amerykańskie spółki zależne BYD.
Nie tylko Chińczycy

Fot. Toyota
Choć to pierwszy raz, kiedy Chińczycy próbują zaskarżyć decyzje Donalda Trumpa, to BYD nie jest pierwszą firmą, która zdecydowała się na takie kroki. Według informacji, do których dotarł Reuters podobnych pozwów są już setki, a składały je m.in. Costco, Prada, czy też Toyota, która jako firma azjatycka również została dotknięta cłami.
Dodatkowo, według doniesień medialnych sprawa nie oznacza rychłych planów wprowadzenia samochodów osobowych BYD na rynek amerykański. Chińska firma jest już obecna w USA, jednak jej działalność skupia się na pojazdach użytkowych, bateriach i systemach energii odnawialnej. Dlatego też pozew jest bardziej strategiczny, bo BYD już teraz ponosi straty związane z cłami, a nie tylko ma utrudniony dostęp do rynku.
ZOBACZ RÓWNIEŻ: Dlaczego Chiny produkują szybciej niż Zachód?
Będzie decydował sąd najwyższy

Fot. YT/Donald J. Trump
Cały problem polega na tym, że wspomniana wcześniej ustawa daje możliwość wprowadzania ceł, jednak tylko w sytuacji kryzysowej. I dokładnie taki stan rzeczy zadeklarował Trump podczas wprowadzania ceł na inne kraje, podczas gdy jego przeciwnicy oraz podmioty dotknięte jego polityką zagraniczną uważają, że USA wcale nie było w kryzysie.
ZOBACZ RÓWNIEŻ: Trump zaprasza Chiny na amerykański rynek. Kluczowy jeden warunek