Connect with us

Czego szukasz?

Samochody hybrydowe

VW i MG w jednym się zgadzają. Nie wierzą w tę technologię

Volkswagen i MG zgodnie twierdzą, że samochody elektryczne z przedłużonym zasięgiem (EREV) nie mają przyszłości na europejskim rynku motoryzacyjnym. Przedstawiciele obu marek wskazują na regulacje prawne i koszty jako główne przeszkody dla tego formatu.

erev

Modny trend z Chin, który nie przyjmie się w Europie

W świecie elektryfikacji motoryzacji pojawił się nowy trend: samochody elektryczne z przedłużonym zasięgiem, znane pod skrótem EREV. Ten typ pojazdu cieszy się ogromną popularnością na rynku chińskim, jednak dotychczas jego obecność w Europie ograniczała się zaledwie do kilku pojedynczych przypadków – takich jak BMW i3, Mazda MX-30 oraz, w ostatnim czasie, Leapmotor C10.

Mogłoby się wydawać, że format ten stopniowo zyska na znaczeniu również na rynkach europejskich, jednak ważne osobistości branży motoryzacyjnej są odmiennego zdania. Ich zdaniem technologia EREV po prostu nie znajdzie swojego miejsca w europejskim ekosystemie motoryzacyjnym, który rządzi się zupełnie innymi prawami niż rynek azjatycki.

Co znamienne, tę samą ocenę sytuacji formułują przedstawiciele dwóch tak różnych marek jak Volkswagen i MG. Obie firmy są obecne zarówno w Chinach, jak i w Europie, a obie – choć nie oferują pojazdów EREV na Starym Kontynencie – sprzedają je aktywnie na rynku azjatyckim. Właśnie to praktyczne doświadczenie pozwala im z dużą dozą pewności oceniać perspektywy tej technologii w Europie.

ZOBACZ RÓWNIEŻ: To koniec Volkswagena ID.4. Co w zamian?

Droższa technologia bez wymiernych korzyści

Thomas Schäfer, prezes Volkswagena, jasno wyraża swój punkt widzenia: „Mamy tę technologię w Chinach. Tam jazda jest płynna, ale nie jestem pewien, czy sprawdzi się równie dobrze w Europie. Jedynym dowodem na cokolwiek jest Nissan Qashqai w wersji e-Power”. Marka wprawdzie sprzedaje w Chinach modele stworzone specjalnie z myślą o tamtejszym rynku, jednak doskonale rozumie istniejące różnice i uważa, że podobne rozwiązania nie przyjęłyby się w Europie.

Powody takiego myślenia wykraczają daleko poza kwestię gustów klientów – Schäfer wskazuje wprost na największą przeszkodę, jaką są przepisy. „Europejskie normy emisji CO2 nie oferują żadnych korzyści dla pojazdów z przedłużaczami zasięgu. Poza tym jest to technologia kosztowna. Moglibyśmy ją wdrożyć, ale nie ma to sensu” – powiedział w rozmowie z AutoExpress. Volkswagen dysponuje możliwościami technicznymi, by produkować takie auta, jednak wyłącznie w największych modelach, dla których i tak istnieje lepsza alternatywa.

„Mamy hybrydy plug-in z zasięgiem 150 km w większości naszych głównych modeli. To wystarczy” – stwierdził Schäfer. Wtóruje mu Kai Grünitz, szef działu badań i rozwoju Volkswagena, który uważa, że obecny stan techniki w dziedzinie samochodów elektrycznych czyni format EREV zbędnym. Jako przykład podaje elektryka z zasięgiem 640 kilometrów i czasem ładowania wynoszącym 15 minut, pytając retorycznie: „Po co łączyć to z silnikiem spalinowym? To najgorsze z obu światów: duża i droga bateria plus drogi silnik. A przedłużacz zasięgu zawsze jest ciężki, więc zdecydowanie nie jest to wydajny pojazd”.

ZOBACZ RÓWNIEŻ: Ranking sprzedaży hybryd plug-in 2026. Które PHEV-y rządzą rynkiem?

Normy Euro 7 zamykają drzwi przed technologią EREV

To zazwyczaj chińscy producenci samochodów są największymi orędownikami formatu EREV, bo cieszy się on ogromnym powodzeniem na ich rodzimym rynku. Jednak nawet oni przyznają, że popularność tej technologii w Chinach nie przekłada się automatycznie na jej użyteczność w europejskich realiach prawnych i infrastrukturalnych.

Qiu Jie, szef działu badań i rozwoju MG, wypowiedział się w tej kwestii dla tego samego medium. „Bardzo trudno jest wyprodukować przedłużacze zasięgu spełniające normy Euro 7. Przedłużacz zasięgu nie spełnia norm emisji Euro 7, natomiast hybryda plug-in – tak” – podkreślił. To fundamentalna różnica, która w praktyce przesądza o wyborze technologii przez producentów planujących sprzedaż w Europie.

Ponieważ wiele marek mogących wprowadzić pojazdy EREV na rynek europejski posiada w swojej ofercie również technologię hybrydową plug-in, naturalnym wyborem stają się właśnie hybrydy PHEV, które oferują więcej korzyści w kontekście europejskich regulacji. W ten sposób zarówno europejscy giganci jak Volkswagen, jak i chińscy gracze tacy jak MG, dochodzą do tego samego wniosku: przyszłość elektryfikacji w Europie należy do hybryd plug-in, a nie do samochodów z przedłużonym zasięgiem.

Reklama

Zobacz również:

Samochody elektryczne

Jakie samochody elektryczne są najpopularniejsze w Polsce? Rynek samochodów typu BEV w Polsce ostatnio rozwija się w dość dynamicznym tempie, a ranking może zaskoczyć...

Samochody hybrydowe

Jak sprzedawały się samochody hybrydowe w Polsce w 2025 roku? Czy to już najpopularniejszy napęd nad Wisłą? W artykule poniżej znajdziecie ranking najpopularniejszych producentów...

Rynek

SUV-y z napędem hybrydowym cieszą się coraz większą popularnością wśród polskich kierowców. Łączą one przestronność i uniwersalność SUV-ów z oszczędnością paliwa, jaką zapewnia napęd...

Rynek

W świecie luksusowych sedanów Lexus ES 300h wyróżnia się jako ciekawa  alternatywa dla niemieckiej konkurencji. Łącząc elegancję, zaawansowaną technologię i ekonomię użytkowania, jego ostatnia...