Rynek samochodowy staje się coraz bardziej konkurencyjny, a to składania producentów do szukania nieszablonowych rozwiązań. Niektórzy produkują w Chinach, czy Indiach, aby zmniejszyć koszty, jednak Ford i Renault pokazują, że można też inaczej. Amerykanie chcą wykorzystać doświadczenie Francuzów w produkcji samochodów elektrycznych i dlatego nawiązali z nimi współpracę.
Obie marki ogłosiły sojusz strategiczny, którego celem jest poszerzenie oferty elektrycznych modeli Forda w Europie. Jak powszechnie wiadomo, nie jest to pierwsza współpraca amerykanów z Europejską marką. Na początku tej dekady Ford i Volkswagen ogłosili podobną umowę. Tamten kontrakt dał Amerykanom dostęp do platformy MEB Grupy Volkswagena – konstrukcji, na której opiera się niemal cała elektryczna rodzina marki z Wolfsburga. Owocem tej współpracy są chociażby Ford Explorer i Ford Capri, które można już spotkać na drogach.
ZOBACZ RÓWNIEŻ: Fordy ST i RS i powrócą. Nie wszyscy będą jednak zachwyceni
Francuska produkcja
fot. Renault
W przypadku nowego partnerstwa strategia jest teraz taka sama, lecz opiera się na platformie AmpR-Small Renault. To konstrukcja, na której powstaje Renault 5, a już za kilka miesięcy stanie się podstawą nowego Renault Twingo. Ford chce wykorzystać te doświadczenia do stworzenia dwóch nowych samochodów. Jak wynika z komunikatu na temat współpracy, auta będą produkowane przez Renault w północnej Francji, choć Ford zachowuje prawo do własnego projektu. Amerykanie już zapowiedzieli, że chcą nadać nowym modelom charakterystyczne DNA marki.
ZOBACZ RÓWNIEŻ: Nissan Micra powraca jako elektryk. Widać podobieństwo do Renault 5
Powrót Fiesty i Focusa?

fot. Ford
Informacja o dwóch nowych małych samochodach od razu zrobiła spekulacje, czy to oznacza powrót Fiesty oraz Focusa? Pierwszego z nich już od dwóch lat nie ma na rynku, podczas gdy produkcja Focusa została zakończona w listopadzie i obecnie u dealerów dostępne są dosłownie ostatnie sztuki tego samochodu. Zważywszy na fakt, że Ford prowadzając kolejne elektryczne modele nawiązuje do historycznych maszyn marki można zakładać, że dla miejskich elektryków nie będzie szukał nowej nazwy, tylko ogłosi wielki powrót legendarnej Fiesty.
Być może więcej na ten temat dowiemy się już niedługo, bo nowy model ma trafić do salonów na początku 2028 roku. Najpewniej oba samochody będą bardzo mocno zbliżone do projektów Renault. Warto również dodać, że obie firmy podpisały również list intencyjny dotyczący współpracy w segmencie lekkich samochodów użytkowych, więc możliwe, że będą dzielić się wiedzą na temat produkcji „dostawczaków”.