Land Rover od lat kojarzy się z potężnymi silnikami, jazdą w terenie i autami, które doskonale prezentują się na tle zabytkowych posiadłości. Dziś, do tego zestawu dochodzi jeszcze jeden element – elektryfikacja.
Brytyjczycy nie planują szybkiej przesiadki na napęd elektryczny – na razie w gamie nie ma ani jednego modelu typu BEV. Hybrydy? To co innego – trzon oferty już teraz stanowią miękkie hybrydy (MHEV), a niemal każdy model dostępny jest też w wariancie plug-in hybrid (PHEV). W aktualnej gamie modelowej są aż cztery wersje takiej hybrydy. Różnią się konstrukcją, zastosowaniem i osiągami.
Hybrydowy Land Rover – takie modele znajdziemy w salonach
Najprostszą formą elektryfikacji w Land Roverach są układy MHEV. W praktyce są to silniki spalinowy wspierane niewielkim układem elektrycznym 48 V, który odzyskuje energię podczas hamowania i wspomaga auto przy ruszaniu oraz przyspieszaniu. Elektryfikacja w takim wydaniu poprawia kulturę pracy, dodaje kilkanaście Nm momentu obrotowego podczas ruszania i ucina kilka gramów CO2 w homologacji. O wiele więcej można powiedzieć o hybrydzie typu PHEV.

fot. Land Rover
Które modele Land Rovera są dostępne w wersjach hybrydowych?
Niemal w każdym modelu marki znajdziemy napęd hybrydowy typu plug-in. Wyjątkiem są Discovery oraz Defender w wariantach 90 i 130. Brytyjczycy w każdym modelu z napędem PHEV proponują też rzadko spotykaną na rynku zaletę, czyli możliwość ładowania prądem stałym. Gniazdo CCS obecne jest już w najmniejszym Evoque i wyraźnie skraca czas postoju przy ładowarce.
Range Rover Evoque otwiera gamę hybryd plug-in – sercem układu jest spalinowy silnik benzynowy o pojemności 1.5. 3-cylindrowa jednostka w tandemie z elektryczną generuje 269 KM, a moment obrotowy trafia na wszystkie 4 koła. Taki samochód kosztuje 305 600 zł – to najtańszy bilet wstępu do świata PHEV-ów brytyjskiego producenta. W nieco większym Discovery Sport pracuje ten sam układ o oznaczeniu P270e. Wyceniona na 311 200 zł hybryda plug-in przejeżdża około 60 km na jednym ładowaniu. Osiągi są przyzwoite – 7,2 s w mniejszym i 7,4 s w większym modelu.

fot. Land Rover
Evoque, Discovery Sport, Velar. Takie są hybrydowe modele Land Rover
Range Rover Velar to większy model, w którym hybryda plug-in to już układ z 2-litrową jednostką benzynową. Hybryda o oznaczeniu P400e generuje 404 KM. Napęd? Oczywiście na obie osie. Wraz z większą mocą „poważne” robią się też osiągi. Range Rover Velar PHEV osiąga pierwszą setkę w 5,4 s, a zasięg pozostaje umiarkowany – wynosi 60 km. Cena hybrydowego Velara startuje z poziomu 382 200 zł.
Ranger Rover Sport i Range Rover czyli dwa topowe modele w gamie proponują układy oparte o 3-litrowy, benzynowy silnik R6. P460e i P550e oznaczają rewelacyjne osiągi, a energię elektryczną magazynują w większej baterii.

fot. Land Rover
Range Rover Sport w odmianie P460e przyspiesza do 100 km/h w 5,5 s, a mocniejszy robi to w 4,9 s. Dla flagowego Range Rovera wartości te wynoszą 5,0 i 5,7 s. Zasięg to odpowiednio 117 i 118 km w cyklu mieszanym. W mieście, hybrydowe Range Rovery można więc traktować praktycznie jak auta elektryczne.
Ile kosztują topowe hybrydy? Range Rover Sport w wersji plug-in to wydatek przynajmniej 540 500 zł, a zelektryfikowany Range Rover wyceniony jest na 769 900 zł.

fot. Land Rover
Hybrydowy Land Rover Defender
Wreszcie – legendarny Defender. W nowej odsłonie modelu dostępna jest hybryda plug-in, choć warto zauważyć, że jedyny wariant, który pozwala na wybór takiego napędu to Defender 110. Wersja silnikowa P300e ma 300 KM, zasięg elektryczny 48 km i przyspiesza do setki w 7,6 s. Cena hybrydowego Defendera została skalkulowana na minimum 411 000 zł.

fot. Land Rover
Hybrydy w ofercie Land Rover. Tak Brytyjczycy elektryfikują gamę
Choć Land Rover raczej ostrożnie podchodzi do tematu pełnej elektryfikacji, hybrydy już dziś stanowią pokaźną część gamy modelowej. To, jakie układy napędowe proponuje klientom brytyjska marka doskonale pokazuje, że w obecnej sytuacji rynkowej i w obecnych uwarunkowaniach prawnych, koncern JLR stawia na hybrydy plug-in jako kompromis między emisją CO2, a parametrami – wszak to właśnie PHEV-y pozwalają wciąż oferować potężne V8 i mocne rzędowe szóstki. Możliwość ładowania DC i dobre osiągi to dodatkowe zalety SUV-ów i terenówek producenta z Coventry.

fot. Land Rover