W przeszłości samochody elektryczne i hybrydowe musiały wyróżniać się nietypowym wyglądem, aby podkreślić swoją nowoczesność. Producenci, w tym Mercedes, stawiali na odrębne wzornictwo, które miało przyciągać uwagę i akcentować zaawansowanie technologiczne. Często jednak takie projekty spotykały się z krytyką, ponieważ nie zawsze były estetyczne.
Teraz niemiecka marka zmienia kurs, co widać w nowych modelach, takich jak GLC czy Klasa C. Zamiast oddzielnej linii EQ, Mercedes wprowadza oznaczenia „z technologią EQ”, które wskazują na elektryczne lub hybrydowe napędy, ale bez różnic w stylistyce. To odpowiedź na zmieniające się oczekiwania klientów i ewolucję rynku motoryzacyjnego.
ZOBACZ RÓWNIEŻ: Mercedes EQS 2025. Wersje, napędy, ceny. Co można kupić?
Koniec z wyróżnianiem samochodów elektrycznych
Jeszcze niedawno Mercedes oferował podwójną gamę modeli – tradycyjne spalinowe oraz ich elektryczne odpowiedniki, takie jak EQS czy EQA, które różniły się nie tylko nazwą, ale i wyglądem. Charakterystyczne dla modeli zeroemisyjnych były specyficzne elementy, takie jak zintegrowana atrapa chłodnicy z reflektorami, które łatwo pozwalały rozpoznać napęd pojazdu. Taki podział miał na celu podkreślenie innowacyjności.
W nowych modelach, takich jak GLC, ta strategia odchodzi do lamusa. Samochody elektryczne i spalinowe mają niemal identyczny wygląd zewnętrzny, z niewielkimi różnicami wynikającymi z rodzaju napędu, jak na przykład zamknięta atrapa w pojazdach elektrycznych lub otwarta w spalinowych. Klasa C, która wkrótce pojawi się na rynku, również podąża tą drogą, co potwierdza nowy kierunek marki.
Markus Schäfer, dyrektor technologiczny Mercedesa, w rozmowie z australijskim portalem whichcar.com wyjaśnił powody tej zmiany. W początkowej fazie klienci, którzy jako pierwsi decydowali się na pojazdy elektryczne, chcieli się wyróżniać. Teraz, gdy elektromobilność staje się powszechna, konsumenci wolą, aby ich samochód nie zdradzał od razu, jaki ma napęd, stawiając na uniwersalną estetykę.
ZOBACZ RÓWNIEŻ: Mercedes buduje nowy silnik V8, bo klienci nie chcą nawet hybryd
Spójny design, różne platformy
Mimo ujednolicenia wyglądu zewnętrznego Mercedes nadal stosuje oddzielne platformy dla samochodów elektrycznych i spalinowych. Markus Schäfer podkreśla, że wspólna platforma dla różnych napędów wymagałaby kompromisów, które mogłyby negatywnie wpłynąć na jakość pojazdów. Dedykowane platformy pozwalają lepiej dostosować konstrukcję do specyfiki każdego typu napędu.
Na przykład w przypadku modeli z silnikami spalinowymi, takich jak sześcio- czy ośmiocylindrowe, wspólna platforma ograniczałaby miejsce na baterie w wersjach hybrydowych lub elektrycznych. Mniejsze baterie oznaczałyby krótszy zasięg, co byłoby nieakceptowalne dla klientów oczekujących najlepszych osiągów. Dlatego Mercedes stawia na optymalizację każdej platformy pod konkretny napęd.
Choć zewnętrznie samochody wyglądają podobnie, ich wnętrza i konstrukcja są projektowane z myślą o specyficznych wymaganiach napędów. Schäfer zaznacza, że firma nie chce oferować „kompromisowych” pojazdów, które nie spełniałyby wysokich standardów marki. Spójny design to odpowiedź na potrzeby rynku, ale technologia pod karoserią pozostaje zróżnicowana, aby zapewnić najwyższą jakość.