Karin Rådström, prezes Daimler Truck AG, uważa, że przyszłość transportu ciężkiego nie może opierać się na jednej technologii – wodór i bateria muszą być dla siebie komplementarne. Sprawa jest tym ważniejsza, że transport ciężki jest jednym z największych źródeł zanieczyszczeń generowanych przez pojazdy lądowe, więc zmniejszenie lub eliminacja emisji w tym sektorze jest kluczowa dla czystej mobilności.
Jak na razie przede wszystkim mówi się o elektrycznych ciężarówkach lub autobusach, jednak w tym sektorze napędy wodorowe mają znacznie większy sens niż w przypadku samochodów. Z tego powodu część marek stawia na tę technologię, a Mercedes zamierza do nich dołączyć.
Kolejne nawoływanie o zmiany

fot. Daimler Trucks
Prezes Dailmer Truck opublikowała niedawno wpis w serwisie LinkedIn, w którym stwierdziła, że branża ma mylne wyobrażenie o potrzebie wyboru między bateriami, a wodorem. W praktyce obie technologie są potrzebne, bo jedna nie da rady zaspokoić wszystkich potrzeb tego sektora transportu.
„Z jakiegoś powodu publikacje o wodorze zawsze wywołują emocję. Uważam, że wodór odgrywa ważną rolę w dekarbonizacji transportu ciężkiego w Europie – nie zamiast elektryczności, ale równolegle do niej” – napisała Rådström.
ZOBACZ RÓWNIEŻ: Mercedes buduje nowy silnik V8, bo klienci nie chcą nawet hybryd
3 powody, dla których potrzebujemy wodoru

fot. Daimler Trucks
Zdaniem szefowej Daimler Truck istnieją 3 powody, przez które wodorowe ciężarówki są potrzebne:
„1. Jeżeli postawimy wyłącznie na prąd, to sieć elektroenergetyczna będzie musiała osiągnąć poziom, który pozwoli na zbudowanie wystarczającej ilości stacji ładowania dla 6 milionów ciężarówek w Europie. To zajmie wiele lat i będzie niesamowicie kosztowne. Równorzędna infrastruktura wodorowa będzie znacznie tańsza, nie wymaga przyłączenia do sieci, a sama instalacja 2000 stacji wodorowych w Europie jest znacznie prostsze.
2. Europa będzie importować energię z Afryki Północnej i Bliskiego Wschodu w formie ciekłego wodoru. Lepiej wykorzystywać go bezpośrednio jako paliwo, niż produkować z niego energie elektryczną.
3. Niektóre zastosowania ciężarówek lepiej pasują do ogniw paliwowych niż układów elektrycznych. Ciężarówka na wodór ma większą ładowność i zasięg.”
ZOBACZ RÓWNIEŻ: Jasne zdanie Mercedesa. Te modele będą takie same
Cel jest dobry, ale realizacja nie działa

fot. Daimler Trucks
Zdaniem Rådström cele klimatyczne Europy są właściwe, jednak zbyt ambitne, ponieważ obecnie przemysł nie rozwija się w wystarczającym tempie. Jej zdaniem, aby była możliwa pełna dekarbonizacja potrzebne są:
- produkcja i import wodoru do Europy w dużych ilościach,
- solidna sieć tankowania wykraczająca poza regulacje dotyczące paliw alternatywnych (AFIR),
- realne wsparcie polityczne, które będzie torować drogę, a nie kreować przeszkody.
Mercedes także nie zamierza poprzestawać na nawoływaniach do polityków. Firma ma w swojej ofercie wodorowe ciężarówki, dlatego też do końca przyszłego roku planuje przygotować 100 egzemplarzy, które frimy będą mogły testować i odpowiedzieć sobie na pytanie czy zaspokoją one ich potrzeby biznesowe.