Przyczyna problemów Nissana
Kłopoty Nissana są wynikiem długotrwałego oderwania strategii firmy od realiów rynkowych. Przez lata marka zbyt mocno koncentrowała się na wizjach przyszłości, elektromobilności i zaawansowanych technologiach, zapominając o podstawach prowadzenia biznesu motoryzacyjnego. Zamiast maksymalizować sprzedaż istniejących modeli i dbać o rentowność, Nissan inwestował ogromne środki w projekty, które nie przynosiły szybkiego zwrotu. Efektem była rosnąca luka finansowa i zadłużenie liczone w miliardach dolarów.
Sytuację pogarszała rozbudowana, mało efektywna struktura produkcyjna. Fabryki działające znacznie poniżej progu opłacalności, zbyt duża liczba pracowników oraz rozdrobnione procesy decyzyjne sprawiły, że każdy sprzedany samochód generował coraz mniejszy zysk. Jednocześnie oferta modelowa nie trafiała w gusta klientów tak skutecznie, jak u konkurencji, co dodatkowo ograniczało wolumen sprzedaży i pogłębiało problemy finansowe.
Gdy stało się jasne, że Nissan nie jest w stanie samodzielnie wyjść z kryzysu, pojawił się pomysł strategicznego partnerstwa z Hondą. Rozmowy zakończyły się jednak fiaskiem, ponieważ Nissan oczekiwał równorzędnej współpracy, podczas gdy Honda nie widziała w tym wszystkim znaczącego zysku dla siebie. Upadek negocjacji w kraju, a także porażka w rozmowach z Teslą oraz Foxconnem doprowadziły do zmiany prezesa i uświadomiły firmie, że dalsze odkładanie trudnych decyzji tylko pogorszy sytuację.
Plan ratunkowy

Fot. YT/Nissan
Nowy prezes, Ivan Espinoza, rozpoczął swoje rządy od wdrożenia planu naprawczego „Re:Nissan”, który zakłada głęboką restrukturyzację całej organizacji. Kluczowym elementem jest radykalne cięcie kosztów – zarówno stałych, jak i zmiennych. Nissan zapowiedział zamknięcie kilku fabryk na świecie, likwidację części studiów projektowych oraz wstrzymanie wielu przyszłych projektów, które nie gwarantowały szybkiej poprawy wyników finansowych.
Integralną, choć bolesną częścią planu są również zwolnienia obejmujące około 20 tysięcy pracowników. Dodatkowo tysiące inżynierów z działu badań i rozwoju zostały skierowane do pracy nad uproszczeniem procesów i obniżeniem kosztów produkcji. Celem jest osiągnięcie oszczędności rzędu 1,7 miliarda dolarów do 2027 roku oraz przywrócenie firmie zdolności do stabilnego funkcjonowania bez zewnętrznego wsparcia.
Tylko ustalanie celów to jedno, a rynkowa rzeczywistość to drugie. Czy kroki podjęte przez Nissana przyniosą efekt? Pierwsze efekty już widać, a jeśli chcecie wiedzieć więcej na temat tego, czy japońska marka jest na dobry drodze, to polecamy sprawdzić poniższy film.