Wygląd zewnętrzny

fot. Łukasz Walkiewicz
Nissan Qashqai po faceliftingu nadal prezentuje się atrakcyjnie i nowocześnie. Charakterystyczne, ostro zarysowane reflektory LED znajdują się między zmienionym grillem, który w zamierzeniu miał przypominać łuski na zbroi samuraja. Tylna część nadwozia została przeprojektowana – nowe, smuklejsze lampy połączone są czarnym panelem, co optycznie rozszerza bryłę samochodu i dodaje mu drapieżności.
Testowany egzemplarz był w topowej wersji wyposażenia Tekna+, która oferuje pełen pakiet systemów bezpieczeństwa i wsparcia kierowcy, dokładając do tego wysokiej jakości wykończenie wnętrza oraz całkiem niezłe multimedia. Już na pierwszy rzut oka samochód prezentuje się bardzo atrakcyjnie, szczególnie w dwukolorowym malowaniu nadwozia i z 20-calowymi felgami aluminiowymi.
Niektórzy zapewne zwrócą uwagę na detale, takie jak kierunkowskazy LED czy srebrne relingi dachowe. Nissan Qashqai po liftingu nie zmienił się mocno, ale zyskał bardziej wyrazisty i nowoczesny wygląd, co powinno spodobać się zarówno fanom modelu, jak i nowym klientom.
Wnętrze

fot. Nissan
We wnętrzu również zmieniły się raczej szczegóły. W testowanej wersji Tekna+ wygodne siedzenia obszyte są tapicerką wykonaną z miękkiej skóry połączonej z czarną Alcantarą. Materiały te znaleźć można nie tylko na fotelach, ale też na desce rozdzielczej i panelach drzwi, co ma tworzyć luksusową atmosferę i rzeczywiście można się tutaj poczuć całkiem dobrze.
W centralnym miejscu kokpitu znajduje się 12,3-calowy ekran dotykowy systemu multimedialnego NissanConnect. Jest czytelny i responsywny, a jego obsługa nie sprawia problemów. Ikony są duże, nawigacja prosta. System oferuje łączność z Apple CarPlay i Android Auto, co ułatwia korzystanie z nawigacji i innych funkcji smartfona. Przed oczami kierowcy znajduje się kolejny 12,3-calowy wyświetlacz, zastępujący tradycyjne zegary, które w dzisiejszej motoryzacji niestety prawie wyginęły.
Komfort podróżowania obejmuje takie elementy jak elektryczne ustawienia foteli z funkcją masażu, podgrzewania kierownicy czy elektrycznie otwierany dach. Warto również wspomnieć o systemie audio Bose z 10 głośnikami, który zapewnia świetną jakość dźwięku. Przestronność wnętrza jest na dobrym poziomie – zarówno z przodu, jak i z tyłu pasażerowie mają wystarczającą przestrzeń na nogi i na głowę. Bagażnik o pojemności 504 litrów (1447 litrów po złożeniu kanapy) powinien zadowolić większość rodzin.
Napęd e-Power

fot. Nissan
Sercem testowanego Nissana Qashqai jest hybrydowy układ elektryczny e-Power. To rozwiązanie, które łączy zalety użytkowe z praktycznością auta spalinowego. W przeciwieństwie do klasycznych hybryd, w przypadku e-Power to jednostka elektryczna napędza koła, natomiast silnik spalinowy pełni funkcję generatora prądu. Takie rozwiązanie pozwala na dynamikę i kontrolę jazdy typową dla aut elektrycznych, ale bez konieczności zasilania z gniazdka.
Układ e-Power w testowanym samochodzie składa się z silnika benzynowego o pojemności 1,5 litra oraz silnika elektrycznego. Całość wytwarza moc 190 KM i natychmiastowy moment obrotowy w wysokości 330 Nm. Przyspieszenie od 0 do 100 km/h wynosi 7,9 sekundy, co jest bardzo dobrym wynikiem dla samochodu tej klasy. Co ważne, reakcje na pedał gazu jest błyskawiczna, bez opóźnień typowych dla klasycznych automatycznych skrzyń biegów.
Średnie zużycie paliwa w cyklu mieszanym wynosi 5,3–5,4 l/100 km. W trakcie naszego testu, a jeździliśmy autem w mieście, na drogach podmiejskich i autostradzie, uzyskiwaliśmy wynik w okolicach 7l/100 km, ale trzeba przyznać, że nie staraliśmy się jeździć wyjątkowo oszczędnie. Przy odpowiednich warunkach i lekkiej nodze zużycie paliwa obniżyło się do 5 l/100 km na krótkich dystansach w mieście.
Prowadzenie i komfort jazdy

fot. Łukasz Walkiewicz
Nissan Qashqai e-Power prowadzi się bardzo bezpiecznie i komfortowo. Zawieszenie dobrze poradzi sobie z nierównościami polskich dróg, skutecznie tłumiąc wstrząsy. Auto zachowuje się stabilnie w zakrętach, ale układ kierowniczy nie daje zbyt wielu informacji zwrotnych. Niemniej jednak nie jest przesadnie lekki w mieście, a na trasie zapewnia dobre wyczucie tego, co się dzieje z samochodem.
Nissan Qashqai oferuje trzy tryby jazdy: Standard, Sport i Eco. W przypadku trybu sportowego reakcje na gaz są wyraźnie ostrzejsze. Z kolei tryb Eco optymalizuje jazdę, wyczuwalnie ograniczając osiągi. Warto skorzystać z funkcji e-Pedal, która zwiększa moc napędu elektrycznego po wciśnięciu gazu. Po chwili przyzwyczajenia bardzo łątwo w tym trybie zapomnieć o tradycyjnym pedale hamulca, szczególnie w mieście.
Komfort akustyczny w nowym Qashqai stoi na wysokim poziomie. Przy niskich prędkościach auto porusza się prawie bezszelestnie. Podczas przyspieszania lub jazdy z prędkościami miejskimi słychać delikatny szum silnika benzynowego, ale nie jest on uciążliwy. Przy prędkościach autostradowych można swobodnie rozmawiać bez podnoszenia głosu.
Systemy bezpieczeństwa

fot. Nissan
Poprawiony Nissan Qashqai został wyposażony w bogaty zestaw systemów bezpieczeństwa i wsparcia dodatkowego. W testowanej wersji Tekna+ to między innymi adaptacyjny tempomat, aplikacja ProPilot z Navi-Link, asystent przejazdu przez skrzyżowania, czy predykcyjny system zapobiegania kolizjom. Nissan już od podstawowej wersji Acenta wyposaża ten model w niemal komplet systemów bezpieczeństwa.
Inne warte uwagi systemy to asystent martwego pola, system hamowania awaryjnego, a także asystent parkowania ProPilot Park oraz system kamer 360 stopni, które ułatwiają poruszanie się w zatłoczonym mieście pokazując pozycję samochodu jak z lotu ptaka.
Nie każdy będzie korzystał ze wszystkich systemów, ale kierowca ma możliwość wyciszenia ostrzeżeń większości z nich, jeśli uzna powiadomienia za denerwujące. Warto wspomnieć, że Nissan Qashqai uzyskał ocenę 5 gwiazdek w testach bezpieczeństwa Euro NCAP, co będzie ważne dla każdego, kto planuje zakup tego samochodu dla rodziny.
Praktyczność i koszty użytkowania

fot. Łukasz Walkiewicz
Nissan Qashqai e-Power to samochód, który sprawdził się w mieście oraz na trasie. Ma praktyczne wnętrze, a otwieranie niemal pod kątem 90 stopni tylne drzwi sprawią, że wielu rodziców spojrzy na niego przychylnym okiem. Ma przestronne, dobrze wykonane i wygodne wnętrze, a napęd hybrydowy pozwala obniżyć wydatki na paliwo.
Przypominamy, że Qashqai e-Power nie wymaga ładowania z zewnętrznych źródeł zasilania, a dzięki możliwości jazdy w trybie elektrycznym na średnich dystansach, auto jest ciekawym rozwiązaniem do miasta. Nissan twierdzi, że to idealne rozwiązanie dla osób, które są jeszcze gotowe na przesiadkę do całkowicie elektrycznego samochodu. Czy tak jest w rzeczywistości? Trzeba byłoby zapytać klientów.
Koszty serwisowania najmocniejszego Nissana Qashqai e-Power nie odbiegają od wydatków związanych z klasycznymi wersjami tego modelu. Producent zapewnia 3-letnią gwarancję bez limitu kilometrów, co daje klientowi poczucie bezpieczeństwa przynajmniej w najczęściej wybieranym okresie leasingowania samochodu. Jeśli chcemy jeździć autem dłużej, warto rozważyć wykupienie dodatkowej gwarancji obowiązującej do 5 lat.
Podsumowanie

fot. Łukasz Walkiewicz
Nowy Nissan Qashqai e-Power to bardzo udany crossover. Łączy w sobie atrakcyjny projekt, wysoką jakość wykonania i funkcjonalny napęd, który w praktyce jest przyjemny w użytkowaniu. Auto prowadzi się bezpiecznie i choć nie jest typem sportowca, to ma dobre osiągi, a przy tym nie zużywa dużo paliwa. Do zalet Qashqaia e-Power należy zaliczyć też bogate wyposażenie z zakresu bezpieczeństwa i komfortu, obszerne wnętrze oraz praktyczny bagażnik.
Qashqai z tym silnikiem startuje od 167 200 zł za wersję Acenta, ale jeśli chcemy cieszyć się takim poziomem wyposażenia w zakresie technologii i komfortu jak w testowanym egzemplarzu, to trzeba wyłożyć już 193 250 zł (Tekna+). Jeśli podoba wam się to auto, to możecie też spróbować podstawowej wersji z miękką hybrydą (140 KM), która rozpoczyna się od 132 000 zł (Acenta).