Alan Favey, Francuz, który na początku roku został dyrektorem Peugeota, głęboko wierzy w samochody elektryczne. To ciekawa zmiana na szczycie marki, która sprzedała w 2024 roku zaledwie 83 000 elektryków – ponad 300 tysięcy mniej niż Volkswagen.
Nowy dyrektor jednak stawia sobie ambitne cele i chce, aby jego marka została liderem sprzedaży aut elektrycznych w Europie. Celem jest pokonanie nie tylko rodzimej konkurencji, ale także takich marek jak BYD czy MG, które szturmem zdobywają klientów na Starym Kontynencie. Najlepszym sposobem na osiągnięcie takiego stanu rzeczy jest robienie samochodów inaczej niż wszyscy. „Nie tylko możemy dorównać Chińczykom, możemy robić rzeczy, których oni nie robią” – powiedział dumnie Favey.
ZOBACZ RÓWNIEŻ: Fiat chce powrotu malucha… Renault też
Kluczowa jedna technologia

Fot. Peugeot
Aby pokonać MG, BYD, Omoda/Jaecoo i resztę producentów, Favey stawia na nową generację Peugeota 208. Jeden z bestsellerów marki pojawi się w 2026 roku jako w pełni elektryczny samochód. Peugeot zaprezentował już prototyp Polygon, który pokazuje zarówno przyszły design, jak i innowacyjne rozwiązania.
Nieszablonowe projekty mają być przyszłością Peugeota. „Bardzo szanuję [konkurencję] i uważam, że wykonują świetną pracę pod względem czasu wprowadzania produktów, ceny i designu. Ale… która z tych marek naprawdę się wyróżnia? My staramy się wyróżnić” – dodał dyrektor zarządzający francuskiej marki.
Tutaj pojawia się pytanie – w jaki sposób Peugeot miał by się wyróżniać dla tle konkurencji? Francuzom chodzi o technologię steer-by-wire, która jest obecna w prototypie Peugeot Polygon i ma pojawić się w kolejnej generacji modelu 208. Producent opisuje ją jako „centralny element przyjemności z jazdy przyszłymi modelami Peugeota”.
ZOBACZ RÓWNIEŻ: Zaskakująca współpraca gigantów. BYD i Aramco łączą siły
Komputer zamiast przekładni kierowniczej

Fot. Peugeot
Samo steer-by-wire to nic innego jak eliminacja mechanicznego połączenia między kierownica, a przednią osią i zastąpienie jej elektroniką oraz silnikami odpowiedzialnymi za skręt kół. System pobiera dane z wielu różnych silników i przekłada skręt kierownicy na skręt kół. Dzięki temu np. możliwe jest automatyczne dostosowanie promienia skrętu zależnie od prędkości z jaką porusza się pojazd.
Dzięki temu podczas manewrowania w mieście niewielki ruch kierownicy wystarczy do maksymalnego skrętu kół, a przy dużej prędkości odwrotnie – koła skręcają się w niewielkim stopniu poprawiając stabilność i bezpieczeństwo. Nie jest to technologia nowa, lecz nadal mało rozpowszechniona. Można na nią natrafić m.in. w Rolls-Royce Spectre czy także w elektrycznym Lexusie RZ.
Ta technologia jest szczególnie pożądana w samochodach elektrycznych, ponieważ nie tylko zmniejsza liczbę elementów w samochodzie, ale także jego masę. Co ciekawe Peugeot nie obawia się, że inni producenci również zaczną stosować to rozwiązanie, bo kluczowym według marki ma być wyjątkowy projekt kierownicy.