Samochody elektryczne przeżywają dziś prawdziwy renesans. Choć kojarzone są z nowoczesnością i najnowszymi trendami w motoryzacji, mają one historię… dłuższą niż samochody spalinowe, które znamy już od ponad 100 lat. Zanim motoryzacją zaczęła rządzić benzyna i olej napędowy, to prąd wprawiał w ruch pierwsze pojazdy własnymi siłami poruszające się po drogach. Jaki był pierwszy samochód elektryczny? Z pewnością nie tak cichy, wygodny i bezobsługowy jak współczesne modele. Odpowiedź na pytanie nie oczywista również z uwagi na to, że pionierzy elektromobilności swoje wynalazki prezentowali światu… już w XIX wieku.
Jaki był pierwszy samochód elektryczny?
Pod koniec XIX wieku to właśnie napęd elektryczny był technologią, która wysuwała się na prowadzenie. Prace zmierzające do stworzenia pierwszych realnie działających rozwiązań pozwalających na samodzielne poruszanie się pojazdu bez koni faworyzowały silniki elektryczne – ich prostsza konstrukcja, cichsza praca i brak skomplikowanej obsługi to zalety, które pozostają aktualne nawet dziś. Dla porównania, pierwsze silniki spalinowe były głośne, zawodne i trudne w obsłudze. Składały się z setek ruchomych części, wymagały smarowania, a efektem ich pracy był gęsty, gryzący dym. W tamtym czasie to elektryczność wydawała się przyszłością, a benzyna „eksperymentem”. Brzmi znajomo? Historia pokazuje, jak szybko sytuacja może się odwrócić, gdy jedna z technologii nabiera tempa, a druga zostaje w tyle.
Przy całej masie zalet, wczesne „elektryki” miały znajomo brzmiące wady – wysoka masa baterii, powolne ładowanie czy ograniczony zasięg stanowiły problem w upowszechnieniu aut na prąd. XIX-wieczne odkrycia w zakresie wytwarzania paliw i upowszechnienie produkcji seryjnej przez Forda sprawiły, że to właśnie spalinowe auta trafiły pod strzechy. I pozostały pod nimi aż do dziś.
Elektryki XIX wieku. Tak rozpoczęła się historia elektromobilności
Pytanie o pierwszy samochód elektryczny brzmi prosto, ale odpowiedź zależy od tego, co dokładnie uznamy za samochód. Czy wystarczy pojazd poruszający się na kołach? Czy musi przewozić człowieka? A może powinien przypominać konstrukcyjnie współczesne auto? Niezależnie od kryteriów, trudno jednoznacznie wskazać datę, kiedy powstał pierwszy „elektryk”. Prace rozwojowe prowadziło wielu wynalazców, a dokumentacja w wielu przypadkach nie zachowała się nawet w najmniejszym stopniu. Mimo to, większość źródeł zgodnie wskazuje kilka przełomowych projektów, które dały podwaliny współczesnym samochodom elektrycznym.
Jednym z najczęściej przywoływanych pionierów jest Gustave Trouvé, który w 1881 roku zaprezentował elektryczny trójkołowiec zdolny do jazdy po ulicach Paryża. Był to jeden z pierwszych udokumentowanych pojazdów elektrycznych poruszających się samodzielnie w ruchu miejskim. Jeszcze wcześniej, bo już w latach 30. XIX wieku, powstawały eksperymentalne konstrukcje elektryczne w Wielkiej Brytanii i USA. Zdaniem wielu, to Flocken Elektrowagen z 1888 roku, z racji podobieństwa do późniejszych automobili, jest pierwszym „pełnoprawnym samochodem elektrycznym”.

fot. Franz Haag / CC BY-SA 3.0
W 1897 roku działalność rozpoczęła nowojorska korporacja taksówkarska, która już po dwóch latach działalności dysponowała flotą 100 elektrowozów, w których problem powolnego ładowania rozwiązano… systemem szybkiej wymiany baterii. Brzmiące współcześnie rozwiązanie stosowano już na przełomie XIX i XX wieku. Mówi się nawet, że jeden z nowojorskich taksówkarzy kierujący takim pojazdem otrzymał pierwszy mandat za przekroczenie prędkości jaki wystawiono w USA…
Pierwszy samochód elektryczny niejedno ma imię
Rolę w rozwoju ówczesnych aut elektrycznych odegrał również Thomas Edison. To on był głównym inżynierem i inwestorem w spółce Electric Vehicle Company, która działalność rozpoczęła w 1897 roku. To właśnie ten producent zasilał flotę wspomnianej wyżej korporacji. EVC sprzedało około 2000 samochodów, nim niskie koszty produkcji benzyny i popularyzacja silnika spalinowego na około 100 lat zepchnęły EV na dalszy plan.
Płynne kryteria oceny pozwalają określić pierwszym samochodem elektrycznym więcej niż jeden wóz. Jeśli za kryterium uznamy osiągi, jednym z kamieni milowych był elektryczny bolid La Jamais Contente, który już w maju 1899 roku pod Paryżem jako pierwszy pojazd na świecie przekroczył barierę 100 km/h. To pokazuje, że sportowe emocje i elektryczność spotkały się znacznie wcześniej, niż mogłoby się wydawać. Z kolei w nowoczesnym rozumieniu elektromobilności często mówi się o pierwszym pożądanym samochodzie elektrycznym, który nie był kompromisem, lecz obiektem marzeń. Tu historia prowadzi wprost do Tesli Roadster – auta, które udowodniło, że samochód elektryczny może być szybki, efektowny i atrakcyjny nie tylko dla entuzjastów ekologii, ale też dla fanów motoryzacji.

fot. IFCAR
Historia samochodów elektrycznych zatacza koło
Dzisiejszy renesans samochodów elektrycznych nie jest rewolucją, lecz powrotem do korzeni. Szybko rozwijająca się technologia akumulatorów, elektronika i infrastruktura sprawiły, że bariery, które sto lat temu zatrzymały rozwój elektryków, przestały mieć dziś kluczowe znaczenie. To właśnie EV jest technologią, na którą stawia też prawo – nowe regulacje, nie tylko te unijne, premiują wybór elektryków tak po stronie producentów, jak i klientów.

