Pierwsze badanie techniczne samochodu należy wykonać najpóźniej po trzech latach od daty pierwszej rejestracji, kolejnego przeglądu dokonuje się po dwóch latach, a później – co roku. I dotyczy to również aut elektrycznych. Badanie techniczne samochodu elektrycznego nie różni się przesadnie od badania auta napędzanego konwencjonalnie. Drobne różnice wynikające z rodzaju napędu sprawiają, że przegląd elektryka często… trwa nieco krócej.
Coraz więcej elektryków będzie już wymagać corocznej wizyty na SKP – na polskich drogach przybywa BEV-ów, które mają coraz więcej lat na karku. Wraz z wiekiem i przebiegiem ujawniają się też usterki, które mogą zaważyć o pozytywnym wyniku badania. Jak wygląda ścieżka diagnostyczna w przypadku takich aut? Czy przegląd na SKP różni się w zależności od napędu i ile kosztuje?
Badanie techniczne samochodu elektrycznego
O tym, jak wygląda wymagany przepisami przegląd samochodu, decyduje odpowiednie rozporządzenie. To właśnie w tym akcie prawnym spisane są szczegóły dotyczące zakresu badania technicznego. Ustawodawca nie różnicuje zakresu diagnostyki w zależności od napędu, ale warto pamiętać, że nie wszystkie wady i uszczerbki znane z aut spalinowych mogą wystąpić w elektryku. Wycieki oleju silnikowego, dziurawy układ wydechowy, zły skład spalin? Na to, z oczywistych względów, nie ma szans.
Znakomita większość usterek nie jest jednak zależna od tego, czy mówimy o samochodzie spalinowym, elektryku czy hybrydzie. Jakie są uchybienia i wady, z którymi samochód nie ma szans na pieczątkę i wpis do CEPIK-u?
Te usterki w aucie elektrycznym wykluczają go z ruchu
Od 2022 roku w Polsce przegląd przeprowadzany jest według nowych zasad. Usterki zostały odpowiednio skategoryzowane, a diagnosta przyporządkowuje uchybienia do odpowiedniej kategorii. W samochodzie mogą wystąpić usterki drobne, poważne i niebezpieczne. Te pierwsze nie wykluczają pozytywnego wyniku badania. Drugie, czyli poważne, zamykają drogę do uzyskania pieczątki. Wykryte usterki niebezpieczne w praktyce wycofują samochód z ruchu ze skutkiem natychmiastowym. Dowód rejestracyjny zostaje wirtualnie zatrzymany, a kierowca zobowiązany jest do naprawy pojazdu i ponownej wizyty na SKP.
Usterka drobna to na przykład niski poziom płynu wspomagania kierownicy, wycieki z przekładni kierowniczej, zbyt niski poziom płynu hamulcowego, drobne pęknięcie szyby poza polem widzenia kierowcy czy niepoprawne działanie nie więcej niż 1/3 diod LED w światłach mijania.
Usterki poważne to m.in. wycieki z amortyzatorów, różne opony na kołach jednej osi, nadmierne luzy w przegubach, kontrolka poduszki powietrznej lub korozja elementów konstrukcyjnych.
W ostatnią kategorię usterek niebezpiecznych wpadają np. pęknięty przewód hamulcowy, mocne pęknięcie szyby, brak siły hamowania na dowolnym z kół, czy poluzowane koło, które może odpaść podczas jazdy.
To sprawdza diagnosta podczas przeglądu
Wszystkie wymienione wyżej usterki mogą wystąpić w autach elektrycznych, a niektóre, z biegiem lat, stają się nawet nieco bardziej prawdopodobne. Z racji wyższej masy, w elektrykach szybciej zużywają się opony i amortyzatory. W przypadku BEV stałym punktem ścieżki diagnostycznej jest też wizualna ocena stanu baterii trakcyjnej i podzespołów widocznych od strony podwozia. Stacja kontroli pojazdów nie sprawdza natomiast pojemności ani stopnia degradacji baterii trakcyjnej. Taka ocena pozostaje w gestii serwisów i specjalistycznych testów przeprowadzonych z użyciem komputera, a nie obowiązkowego badania technicznego.
Wydaje się, że samochody elektryczne rzadziej „oblewają” przegląd z powodów usterek mechanicznych. Brak skrzyni biegów, sprzęgła, układu wydechowego czy skomplikowanego silnika spalinowego oznacza mniejszą liczbę elementów narażonych na zużycie, ale w praktyce rzadsze problemy na przeglądach wynikają też po części z młodszego parku – średni wiek elektrycznego auta na polskich drogach jest znacznie niższy niż w przypadku samochodów spalinowych.
Ile kosztuje badanie techniczne na SKP?
Przegląd samochodu elektrycznego na stacji kontroli pojazdów to procedura obowiązkowa, prosta i rutynowa, niezależnie od rodzaju napędu. W przypadku samochodów elektrycznych nie zmienia się też cena badania technicznego.
Od 19 września 2025 roku obowiązuje nowa stawka. Opłata za badanie techniczne samochodu osobowego wzrosła o 51 zł i wynosi teraz 149 zł. Więcej zapłacą tylko kierowcy osobówek z instalacją gazową. Osobne stawki dotyczą jednośladów, przyczep czy pojazdów ciężarowych.