Connect with us

Czego szukasz?

Czysta przyszłość

Szef Renault: Oddajmy Chinom 15% rynku

Szef Renault i ACEA krytykuje politykę UE i wzywa do pragmatycznego partnerstwa z Chinami, by ratować europejską motoryzację pogrążoną w kryzysie.

Luca de Meo Renault Chiny

CEO Renault ostro krytykuje politykę europejską. Wzywa do współpracy z Chinami

Luca de Meo, CEO Renault i przewodniczący ACEA (Europejskiego Stowarzyszenia Producentów Samochodów), wydał zdecydowane oświadczenie, w którym stwierdza, że regulacje Unii Europejskiej z ostatnich 20 lat zakończyły się porażką. Jego zdaniem zarówno aktualne polityki lewicowe, jak i prawicowe zawierają idee, które mogą doprowadzić kontynent do ruiny. Szef Renault od dłuższego czasu wyraża krytyczne stanowisko wobec działań europejskich przywódców politycznych.

W swoim najnowszym wystąpieniu de Meo zdecydowanie pogłębił analizę problemów, z jakimi zmaga się europejski przemysł motoryzacyjny. Zaproponował także konkretne rozwiązania, które jego zdaniem mogłyby pomóc branży wyjść z impasu. Jego wypowiedzi są znacznie ostrzejsze niż dotychczas, co wskazuje na rosnącą frustrację w obliczu braku efektywnych działań ze strony decydentów.

Według CEO Renault jedynym sensownym rozwiązaniem jest osiągnięcie porozumienia z Chinami, zamiast konfrontacji poprzez nakładanie ceł importowych. Mimo miesięcy rozmów dotyczących opłat nakładanych przez Brukselę na chińskie pojazdy elektryczne, napięcia handlowe między stronami utrzymują się na wysokim poziomie, a do porozumienia wciąż daleko.

ZOBACZ RÓWNIEŻ: Geely zamiast Nissana? Szef Renault ujawnia swoje preferencje

Chiny jako model do naśladowania w przemyśle motoryzacyjnym

Luca de Meo wskazuje główny problem w dominujących partiach politycznych sprawujących władzę w Unii Europejskiej. Jak dosłownie stwierdza, mamy do czynienia z „lewicą i zielonymi, którzy chcieliby, żeby wszyscy wrócili do jazdy na rowerach, oraz prawicą, która twierdzi, że trzeba powrócić do pozycji lidera w produkcji diesli i odrzucić postęp”.

Dla dyrektora generalnego Renault takie stanowiska oznaczają, że „wszyscy przegrywają”. De Meo podkreśla, że obecna sytuacja wymaga negocjacji i patrzenia w przyszłość z „pragmatycznymi rozwiązaniami”, szczególnie w momencie, gdy rynek jest „o 20-25% poniżej historycznej średniej”. Dlatego apeluje o restart rynku i poszukiwanie rozwiązań, które pomogą przezwyciężyć kryzys w sektorze motoryzacyjnym.

Według Luki de Meo Europa powinna wykorzystać wzrost chińskiego rynku, podobnie jak w przeszłości korzystała z doświadczeń „Japończyków, Amerykanów i Koreańczyków”. Przekonuje, że umożliwienie Chińczykom dostępu do „10-15% europejskiego rynku” byłoby strategicznym posunięciem, które zostałoby docenione przez Chiny, a z którego Europa ostatecznie skorzystałaby, jeśli działania byłyby dobrze zaplanowane i uwzględniały otwartość Chin na dialog.

Potrzeba wspólnej strategii dla europejskiego przemysłu

CEO Renault podkreśla konieczność opracowania optymalnej strategii przemysłowej w sektorze motoryzacyjnym, podobnej do tej wdrożonej przez Chiny, które uczyniły z motoryzacji jeden z pięciu kluczowych sektorów rozwoju gospodarczego. Takie ukierunkowane podejście przynosi wymierne efekty, czego Europa powinna się uczyć.

Odnosząc się do sytuacji w Europie, de Meo stwierdza: „W ciągu ostatnich dziesięciu lat mieliśmy wrażenie, że władze są bardziej zainteresowane zamykaniem nas niż wspieraniem naszego rozwoju”. Podkreśla, że konieczne są inwestycje w elektryfikację, ale muszą one być realizowane w ramach jasnej i wspólnej strategii, której obecnie brakuje na poziomie europejskim.

Szef Renault uważa również, że Europa powinna przyjąć terminologię stosowaną w Chinach, określając pojazdy w pełni elektryczne i hybrydowe typu plug-in wspólnym terminem „pojazdy nowych energii”. Takie podejście pozwoliło Chinom stworzyć niszę rynkową bez konieczności koncentrowania się na jednej konkretnej technologii, co daje większą elastyczność w rozwoju różnych rozwiązań napędowych i szersze możliwości innowacji.

ZOBACZ RÓWNIEŻ: Renault łączy siły z Volvo. Przywrócą legendarne modele

Alarm dla europejskiej klasy średniej i przemysłu motoryzacyjnego

Luca de Meo wykorzystał swoją wypowiedź również do krytyki Europy za drastyczny spadek siły nabywczej obywateli. Według niego współcześni Europejczycy nie mogą pozwolić sobie na zakup nowego samochodu z taką łatwością, jak to było możliwe w przeszłości, co bezpośrednio uderza w producentów samochodów i całą branżę.

Dyrektor generalny Renault podsumował tę sytuację wymownym porównaniem: „Sto lat temu pracownik Forda mógł sobie pozwolić na Forda T, dziś jeden z moich pracowników nie może sobie pozwolić nawet na Dacię. To jest prawda”. Ta gorzka obserwacja wskazuje na fundamentalny problem ekonomiczny, z którym zmaga się obecnie Europa i jej przemysł motoryzacyjny.

Zdaniem de Meo, bez rozwiązania problemu dostępności cenowej nowych samochodów dla przeciętnego Europejczyka, trudno będzie mówić o skutecznym wyjściu z kryzysu. Problem ten jest szczególnie dotkliwy dla producentów, którzy muszą mierzyć się ze spadającą sprzedażą, a jednocześnie inwestować w nowe technologie, aby sprostać surowym normom środowiskowym narzucanym przez UE.

Reklama

Zobacz również:

Samochody elektryczne

Jakie samochody elektryczne są najpopularniejsze w Polsce? Rynek samochodów typu BEV w Polsce ostatnio rozwija się w dość dynamicznym tempie, a ranking może zaskoczyć...

Samochody hybrydowe

Jak sprzedawały się samochody hybrydowe w Polsce w 2025 roku? Czy to już najpopularniejszy napęd nad Wisłą? W artykule poniżej znajdziecie ranking najpopularniejszych producentów...

Rynek

SUV-y z napędem hybrydowym cieszą się coraz większą popularnością wśród polskich kierowców. Łączą one przestronność i uniwersalność SUV-ów z oszczędnością paliwa, jaką zapewnia napęd...

Rynek

W świecie luksusowych sedanów Lexus ES 300h wyróżnia się jako ciekawa  alternatywa dla niemieckiej konkurencji. Łącząc elegancję, zaawansowaną technologię i ekonomię użytkowania, jego ostatnia...