Samochody elektryczne podbijają europejskie floty firmowe
Elektryfikacja flot korporacyjnych odgrywa kluczową rolę w napędzaniu popytu na samochody elektryczne w Europie. Jako duzi nabywcy pojazdów, firmy mają realną zdolność do stymulowania rynku zeroemisyjnych modeli i przyspieszania ich adopcji na masową skalę. Dodatkowo, po kilku latach użytkowania, pojazdy flotowe zasilają rynek wtórny, co sprawia, że ich wpływ na cały sektor jest bardzo szeroki.
Badanie DKV Mobility przynosi optymistyczne wnioski dla branży. Jedna z kluczowych konkluzji raportu brzmi jednoznacznie: elektryczne samochody osobowe stają się standardem w europejskich flotach korporacyjnych. Co więcej, ponad połowa ankietowanych firm planuje w ciągu najbliższych dwóch lat włączyć do swoich flot więcej samochodów elektrycznych napędzanych baterią, co odzwierciedla trwałą tendencję wzrostową.
Sven Mehringer, dyrektor generalny DKV Mobility i odpowiedzialny za usługi energetyczne i flotowe, komentuje wyniki raportu następująco: „Nasz raport wyraźnie pokazuje, że elektryfikacja w europejskich firmach przyspiesza. Jednocześnie jest oczywiste, że transformacja flot korporacyjnych pozostaje dla wielu przedsiębiorstw złożonym wyzwaniem strategicznym”. Słowa te dobrze oddają ducha całego opracowania – optymizm połączony z realizmem.
ZOBACZ RÓWNIEŻ: Architektura ładowania 800 V w samochodach elektrycznych. Co to jest, czym różni się od 400 V?
Diesel wciąż dominuje, ale elektryk zyskuje grunt
Mimo stopniowego wzrostu udziału pojazdów elektrycznych w flotach korporacyjnych, tradycyjne układy napędowe nadal dominują w europejskich przedsiębiorstwach. Na pierwszym miejscu utrzymuje się diesel, co jest logiczną konsekwencją faktu, że pojazdy flotowe pokonują rocznie bardzo duże dystanse. Na drugiej pozycji plasuje się benzyna, choć powoli ustępuje miejsca nowocześniejszym technologiom napędowym.
Są jednak kraje, które wyraźnie wybijają się ponad europejską średnią pod względem udziału aut elektrycznych w flotach. Najbardziej imponujące wyniki notuje Holandia, gdzie aż 21 procent flot firmowych stanowią pojazdy elektryczne, a 16 procent to hybrydy plug-in. Dla porównania, w tym samym kraju 31 procent aut to pojazdy benzynowe, a 23 procent to diesle. Niemcy również prezentują się solidnie – 16 procent flot to pojazdy elektryczne, 9 procent hybrydy plug-in, przy 36 procentach diesli i 32 procentach aut benzynowych.
W pozostałych krajach europejskich wyniki są znacznie słabsze. Udział samochodów w pełni elektrycznych oscyluje tam między 6 a 15 procentami, co wskazuje na duże zróżnicowanie tempa transformacji w zależności od regionu. Widać wyraźnie, że liderzy – tacy jak Holandia – mogą stanowić wzorzec dla pozostałych państw, które dopiero zaczynają intensywniej inwestować w elektromobilność flotową.
ZOBACZ RÓWNIEŻ: Przegląd auta elektrycznego. O tym musisz pamiętać
Główne bariery i plany inwestycyjne przedsiębiorstw
Badanie DKV Mobility wskazuje również na kluczowe przeszkody, które wciąż spowalniają szybszą adopcję pojazdów elektrycznych w flotach. Najważniejsze z nich to wysokie koszty początkowe zakupu aut elektrycznych, niepewność dotycząca wartości rezydualnej pojazdów oraz – w wielu przypadkach – ograniczenia publicznej infrastruktury ładowania. Ten ostatni czynnik skłonił wiele firm do podjęcia radykalnej decyzji: zamiast polegać na sieci publicznych ładowarek, tworzą własny ekosystem ładowania.
Raport podkreśla, że inwestycje w prywatną infrastrukturę ładowania stają się normą. Już około dziewięciu na dziesięć firm posiadających pojazdy elektryczne dysponuje stacjami ładowania na terenie swoich obiektów. Co więcej, zdecydowana większość z nich planuje dalszą rozbudowę tej infrastruktury w ciągu najbliższych dwóch lat, co świadczy o długoterminowym zaangażowaniu przedsiębiorstw w transformację energetyczną transportu.
Pomimo barier, intencje zakupowe firm są wyraźnie wzrostowe. Aż 56 procent ankietowanych przedsiębiorstw zamierza nabyć więcej samochodów elektrycznych w perspektywie dwóch lat, podczas gdy jedynie marginalny odsetek przewiduje zmniejszenie ich liczby. Hybrydy plug-in również będą odgrywać coraz większą rolę, a pojazdy z silnikami spalinowymi będą stopniowo tracić na znaczeniu. Jak podsumowuje Mehringer: „Wiele firm wyraźnie zobowiązało się do elektryfikacji swoich flot. Kluczowym czynnikiem będzie teraz to, czy zasadnicze warunki ramowe – takie jak koszty, ceny energii i infrastruktura – zdołają nadążyć za tym impulsem”.