Taki sukces nie jest dziełem przypadku. Norwegia przez wiele lat wprowadzała znaczące zachęty finansowe i ulgi dla nabywców samochodów elektrycznych, co pozwoliło im stać się bardziej atrakcyjnymi w porównaniu do tradycyjnych pojazdów spalinowych. Dzięki tym działaniom kraj ten nie tylko zwiększył sprzedaż aut na prąd, ale także stworzył rynek, na którym producenci chętnie wprowadzają swoje najnowsze modele elektryczne.
Christina Bu, sekretarz generalna Norweskiego Stowarzyszenia Pojazdów Elektrycznych, podkreśla, że Norwegia jest pionierem nie tylko w Europie, ale prawdopodobnie na całym świecie, jeśli chodzi o dostępność samochodów elektrycznych. Jej wypowiedź dla Norweskiej Korporacji Nadawczej (NRK) potwierdza, że konsekwentna polityka wsparcia dla elektromobilności przynosi wymierne efekty.
Dekady wsparcia dla samochodów elektrycznych
W Norwegii oferta handlowa samochodów elektrycznych jest obecnie niezwykle bogata – w 2025 roku dostępnych jest 177 różnych modeli pojazdów elektrycznych, w porównaniu do 148 modeli z silnikiem spalinowym, w tym benzynowych, diesla, hybrydowych oraz hybryd plug-in. Wzrost liczby modeli elektrycznych w stosunku do 160 w 2024 roku pokazuje dynamiczny rozwój tego sektora. Norwegia stała się miejscem, gdzie nowe modele samochodów elektrycznych często debiutują wcześniej niż na innych rynkach.
Christina Bu wskazuje, że kluczem do tego sukcesu była wieloletnia, spójna polityka wsparcia dla elektromobilności. Już w 2001 roku Norwegia wprowadziła zwolnienie z podatku VAT dla samochodów elektrycznych oraz ich akumulatorów, co znacząco obniżyło ich cenę w porównaniu do pojazdów spalinowych. Dzięki temu stały się one konkurencyjne cenowo, co przełożyło się na rosnącą popularność i zwiększoną sprzedaż.
Dodatkowo, norweski rząd wprowadził inne formy wsparcia, takie jak obniżki opłat za przejazdy autostradami i promami o co najmniej 50% dla samochodów elektrycznych. Właściciele takich pojazdów mogli także korzystać z pasów dla autobusów, nawet jeśli podróżowali sami, co zwiększało wygodę użytkowania tych aut w codziennym życiu.
ZOBACZ RÓWNIEŻ: Dlaczego w Norwegii nie ma 100% samochodów elektrycznych? To wina… turystów
Ulgi i restrykcje. Droga do dominacji elektromobilności
Norwegia nie tylko promowała samochody elektryczne, ale także wprowadziła działania zniechęcające do zakupu pojazdów spalinowych. Jak zauważa Christina Bu, podatki na samochody z silnikiem benzynowym, diesla lub hybrydowym znacząco wzrosły, podwajając się w ciągu ostatnich trzech lat. To podejście skutecznie zmniejszyło atrakcyjność tradycyjnych pojazdów na rzecz tych elektrycznych.
Mimo że w 2022 roku zniesiono pełne zwolnienie z VAT dla droższych modeli samochodów elektrycznych, wcześniejsze ulgi i konsekwentna polityka rządu sprawiły, że elektromobilność stała się w Norwegii standardem. W 2024 roku udział samochodów elektrycznych w całkowitej liczbie rejestracji nowych pojazdów osiągnął rekordowy poziom 88,9%, co odpowiada 114 409 sprzedanym egzemplarzom z ogólnej liczby 128 691 samochodów.
Norwegia jest na dobrej drodze, by zrealizować ambitny cel ustalony w 2016 roku, czyli całkowite wyeliminowanie sprzedaży nowych samochodów spalinowych do końca 2025 roku. Dzięki połączeniu zachęt dla elektromobilności i restrykcji dla pojazdów spalinowych kraj ten stał się globalnym liderem w transformacji motoryzacyjnej, wyznaczając standardy dla innych państw.