Connect with us

Czego szukasz?

Samochody autonomiczne

16 miliardów kilometrów – tyle musi przejechać Tesla, żeby autonomiczne auta były bezpieczne

Autonomiczna jazda w Tesli jest UFO. Podobno istnieje, ale nikt jej tak naprawdę nie widział. Teraz Elon Musk zdradza ile kilometrów testów potrzeba do osiągnięcia pełnej autonomii.

Tesla Roadster
fot. Tesla

Elon Musk słynie z tego, że najpierw coś zapowiada, na bardzo konkretną datę, a później kilkukrotnie przekłada wprowadzenie produktu na rynek. Tak było chociażby z Cybertruckiem, czy Teslą Semi.

Podobnie jest z systemem autonomicznej jazdy w Tesli, bo na początku roku szef marki przyznał, że potrzebne będzie 16 000 000 000 kilometrów przejechanych z użyciem systemu, aby w końcu móc zaoferować w pełni autonomiczną jazdę bez nadzoru.

Musk przeczy sam sobie

nowa tesla model y

Fot. Tesla

To stwierdzenie oznacza istotną zmianę w narracji producenta i podważa terminy, których Musk bronił jeszcze kilka tygodni wcześniej. Przez większość poprzedniego roku prezes Tesli zapewniał, że autonomia bez nadzoru jest praktycznie rozwiązanym problemem i że robotaxi będą działać autonomicznie w Austin przed końcem 2025 roku.

Jak widać do realizacji założeń nie doszło, a teraz Tesla pośrednio przyznaje, że wciąż jest daleko od wymaganego poziomu technicznego. Według wewnętrznych danych Tesli, pod koniec 2025 roku flota pojazdów przekroczyła zaledwie 12 miliardów kilometrów przejechanych z aktywnym FSD. Nowa liczba ujawniona przez Muska pokazuje więc znaczną lukę między rzeczywistością, a publicznymi obietnicami składanymi niedawno.

ZOBACZ RÓWNIEŻ: Rzeź Tesli w Europie. Marka z gigantycznymi spadkami sprzedaży

Ile faktycznie brakuje Tesli?

Autonomiczna jazda autopilot zniżka ubezpieczenie

Fot. Tesla

Żeby jednak zrozumieć jak bardzo pofantazjował Elon trzeba nadać temu jakąś perspektywę, po pierwsze firma musi przejechać jeszcze 33% dystansu, który pokonała do tej pory, więc terminy w 2025 były kompletnie nierealne. Tu może pojawiać się pytanie czy Musk nie wiedział jaki jest status prac i kłapał jadaczką nie mając poparcia w żadnych danych, czy może wiedział, ale zdecydował się kłamać w imię dobrego PR’u?

Poza tym brakujące 4 miliardy kilometrów to wciąż niesamowicie dużo. Pokonanie takiego dystansu na ziemi oznaczałoby jej okrążenie około 100 tysięcy razy. Jeśli jednak wyjrzymy poza naszą planetę, to oznacza, że Tesle z FSD muszą udać się w podróż do słońca i z powrotem ponad 13 razy albo też muszą dojechać „prawie” do Neptuna – czyli ostatniej planety układu słonecznego.

Oczywiście dystans, o którym wspominał Musk to zbiorczy dystans ze wszystkich samochodów, ale to obrazuje nam, że brakujące 4 miliardy to dużo… i na pewno „dojechanie do celu”, nie zajmie kilku chwil jak wcześniej zapewniał Elon.

ZOBACZ RÓWNIEŻ: Duża porażka Tesli. Anuluje kontrakt na 2,6 miliarda euro

Kiedy FSD zacznie działać?

czerwona Tesla Model 3

fot. Tesla

Rosnąca flota Tesli oraz coraz częstsze wykorzystanie systemu sprawia, że według szacunków ten dystans może zostać pokonany jeszcze w tym roku, prawdopodobnie w okolicy lipca. Tylko, że samo przejechanie dystansu nie uruchamia automatycznie opcji pełnej autonomii.

Po zebraniu danych z tych wszystkich przejazdów Tesla będzie musiała przeprowadzić masowe treningi sieci neuronowych – zarówno na swoim superkomputerze Dojo, jak i na sprzęcie Nvidii. A potem natomiast trzeba będzie przejść długi proces poprawiania błędów i dalszych poprawek, aby system faktycznie mógł działać bez nadzoru.

Każda nowa porcja danych ujawnia tysiące tzw. przypadków krańcowych – czyli sytuacji rzadkich i skrajnych, z którymi radzimy sobie jako ludzie dzięki wnioskowaniu, a które niezwykle ciężko jest przewidzieć i zaprogramować w komputerze. W dodatku te przypadki wymagają indywidualnych korekt, co zwykle przekłada się na kolejne miesiące rozwoju i testów.

Dlatego też nie należy się spodziewać w pełni autonomicznej jazdy od Tesli jeszcze w tym roku i 2027 to jest jakkolwiek prawdopodobna, choć również optymistyczna data.

Dekada niespełnionych obietnic

Tesla Musk Plan główny 4. faza

Fot. YT/Tesla

Jeśli czekacie na FSD bez nadzoru, to raczej nie można zbytnio przywiązywać się do słów prezesa Tesli. Od niemal dziesięciu lat Musk regularnie zapewnia, że pełna autonomia jazdy jest oddalona o rok lub dwa. Żadna z tych prognoz nie została dotrzymana w zapowiadanych terminach.

Powtarzające się nietrafione daty nadwyrężyły zaufanie części użytkowników, inwestorów i regulatorów — zwłaszcza w kontekście, w którym bezpieczeństwo i odpowiedzialność prawna mają kluczowe znaczenie.

Tesla nadal jest liderem w rozwoju zaawansowanych systemów wspomagania kierowcy, jednak przyznanie istnienia nowego kluczowego progu technicznego potwierdza, że pełna autonomia jest wyzwaniem znacznie większym, niż dotąd komunikowano publicznie.

Reklama

Zobacz również:

EkoLogiczni

Miało być super, a wyszło jak zwykle. Dopłaty do aut elektrycznych miały „rozbujać” rynek, a skończyło się fiaskiem. Bo tylko tak można określić sytuację,...

Rynek

Rynek miejskich crossoverów stale się rozwija, oferując coraz więcej możliwości dla kierowców poszukujących kompaktowego, ale funkcjonalnego pojazdu. Dwa interesujące modele, które warto wziąć pod...

Rynek

Ile kosztuje i co oferuje hybrydowa Kia Sportage w 2024 roku? Kompaktowy SUV Koreańczyków znacznie podniósł poprzeczkę w zakresie technologii i wykończenia w porównaniu...

Rynek

Honda CR-V w wersji plug-in hybrid stanowi doskonałą propozycję dla osób poszukujących przestronnego SUV-a. Model ten wyróżnia się nie tylko komfortowym wnętrzem, ale przede...