Mówią, że normy emisji spalin zabijają sportowe modele i wymuszają „miniaturyzację” silników, jednak ta wiadomość najwidoczniej nie dotarła do Japonii. Toyota bowiem szykuje powrót modelu Celica, który zapowiedziano już pod koniec 2024 roku, a teraz dowiadujemy się, że auto najpewniej będzie dwulitrową hybrydą oraz posłuży do zbudowania kolejnego rajdowego samochodu dla Toyoty.
Rajdowa Celika już jeździ

fot. Toyota
Wygląd nowej Toyoty Celiki może zdradzać rajdowy prototyp, który jest już testowany pod kątem przyszłorocznych Rajdowych Mistrzostw Świata. W sezonie 2027 seria dość mocno zmieni przepisy celem ograniczenia kosztów. Wszystkie samochody będą oparte o dość ustandaryzowane wymiary, więc teoretycznie wersja drogowa może się nieco różnic od rajdowej.
Jednak należy się spodziewać, że oba samochody będą do siebie zbliżone wizualnie, ponieważ wykorzystywanie w auta w sporcie, zwłaszcza z sukcesami, jest od dawna jednym z najlepszych sposobów na promocję modelu. Więc jeśli Toyota nie zamierza w kolejnych latach korzystać z Yarisa, to praktycznie mamy pewność, że to co widzimy na zdjęciach to Celica.
To nie będzie GR

fot. Toyota
Co ciekawe, media donoszą, że nowy sportowy model spod szyldu Toyoty będzie Toyotą, a nie GR-em. Od jakiegoś czasu wszystkie sportowe odmiany samochodów japońskiej marki porzucają główną nazwę na rzecz jej sportowego oddziału i tak na rynku pojawiły się chociażby GR Yaris, czy GR Supra.
Celica ma jednak być Toyotą Celicą Sport, a rzecznik Toyoty potwierdził w rozmowie z magazynem Autocar, że samochodów będzie miał napęd na cztery koła. Oczywiście głównym znakiem zapytania w przypadku bądź co bądź sportowego samochodu pozostaje kwestia napędu. Menedżer marketingu Gazoo Racing, Mikio Hayashi, zdradził, że raczej nie należy się spodziewać małego silnika.
– Pojemność 1,6 litra nie spełnia norm emisji. Dlatego musimy rozważyć możliwość zastosowania jednostki 2-litrowej. Analizujemy różne opcje, ale nie jesteśmy jeszcze na etapie, aby ostatecznie potwierdzić parametry silnika. Nie wiadomo także, czy będzie to zwykła hybryda, czy typu plug-in – powiedział Japończyk.
ZOBACZ RÓWNIEŻ: Ferrari będzie jak… Toyota. Szef marki zdradził plany
Nowy napęd dla innych GR

fot. Toyota
Warto również dodać, że Toyota pracuje także nad nowym układem hybrydowym dla pozostałych samochodów z logiem GR, aby wprowadzić swoje sportowe samochody w erę nowych emisji. Miałyby zostac one wyposażone w ten sam silnik, który ma trafić do Celiki, a z odpowiednio dużą turbiną taki układ mógłby osiągać nawet i 600 KM.
Nowa linia silników ma cechować się mniejszym skokiem tłoka niż obecne jednostki, a to ma sprawić, że będą one lżejsze i mniejsze. Dzięki temu dołożenie układu hybrydowego w minimalnym stopniu zwiększy masę samochodu.
ZOBACZ RÓWNIEŻ: Toyota pokazała 3 super samochody! W gamie jest też elektryk