Podczas Japan Mobility Show Toyota zaskoczyła rynek prezentując ultra luksusową markę Century, która jest bezpośrednim nawiązaniem do flagowego modelu japońskiej marki, który pod tą nazwą sprzedawany jest na lokalnym rynku.
Samochód został pomyślany jako bezpośrednia konkurencja dla Rolls-Royce’a i ma być pozycjonowany powyżej Lexusa. Co ciekawe jednak, nowy symbol japońskiej elity nie zamierza podążać drogą elektryfikacji.
W rozmowie z magazynem CarExpert, Takashi Uehara, prezes działu układów napędowych Toyoty, powiedział jasno, że modele Century będą miały silniki spalinowe wspierane, przez wydajne układy hybrydowe.
ZOBACZ RÓWNIEŻ: Nowa limuzyna już w Polsce. Lexus zaskoczył promocją
Nawet 900 KM pod maską

fot. Century/Toyota
Jedną z możliwych opcji jest nowy hybrydowy silnik czterocylindrowy Toyoty — turbodoładowana jednostka 2.0 z baterią, mogąca oferować 400 KM, choć inżynierowie twierdzą, że dostępna technologia pozwala osiągnąć nawet 600 KM.
Najbardziej prawdopodobną propozycją wydaje się jednak oczekiwany hybrydowy silnik V8, przygotowywany przez Toyotę dla super samochodu GR GT. Ten silnik, przeznaczony nie tylko do aut sportowych, ale również do dużych SUV-ów i limuzyn. Potencjalnie ten silnik mógłby zaoferować moc nawet 900 KM, stawiając markę Century w zupełnie innej lidze osiągów niż tradycyjne Rolls-Royce’y czy Bentleye.
Wraz z pojawieniem się nowej Century od razu pojawiły się pytania o jeszcze większe silniki. Oryginalna Toyota Century słynęła m.in. z wyrafinowanego, wolnossącego silnika V12, dostępnego w latach 1997–2017. Od tamtej pory najwierniejsi fani marzą o jego powrocie. Choć pojawiały się plotki o nowym V12 dla gamy Century, ostatnie doniesienia wskazują, że nie mają one dużego oparcia w faktach. Mimo to sama możliwość powrotu takiej jednostki nadaje projektowi dodatkowego prestiżu.
ZOBACZ RÓWNIEŻ: Luksusowa Toyota z technologią Xiaomi i Huawei. Może zawstydzić Teslę
Toyota nadal idzie pod prąd

fot. Century/Toyota
Zdecydowana większość producentów zerka w stronę napędów elektrycznych, zwłaszcza w przypadku luksusowych samochodów, w przypadku którym cisza w kabinie jest wręcz podstawowym wymaganiem. Toyota jednak zamierza pójść odrębną drogą stawiając na silniki spalinowe, które pozycjonują Century w zupełnie odrębnym segmencie: tradycyjnego, rzemieślniczego luksusu opartego na spalaniu, lecz wspieranego najnowszą technologią hybrydową.
Pierwsze modele marki pojawią się w ciągu najbliższych dwóch lat, choć Toyota nie potwierdziła jeszcze, czy którykolwiek z nich będzie sprzedawany poza Japonią. Rynki międzynarodowe, takie jak Europa czy Stany Zjednoczone, mogą je otrzymać później, jeśli strategia okaże się sukcesem.