Pickupy może i nie zalewają polskich dróg, ale z pewnością stają się coraz popularniejsze. Od stycznia do października 2025 roku w Polsce zarejestrowano blisko 4 700 aut tej klasy. To najlepszy wynik od 2007 roku – Polacy coraz bardziej cenią sobie auta „z paką”… i możliwością pełnego odliczenia VAT – podatkowe regulacje zachęcają, do wyboru takiego samochodu.
Ford Ranger jest zdecydowanie najpopularniejszym wyborem w tym segmencie, a jego udział w rynku wynosi aż 45%. Hilux plasuje się na drugim miejscu z ponad 30-procentowym udziałem – nie można powiedzieć, by deptał po piętach Fordowi, ale z pewnością radzi sobie lepiej od konkurentów. Co ciekawe, znacznie gorzej od Forda sprzedaje się Volkswagen Amarok, który jest technicznym bliźniakiem Rangera. Wygląda na to, że łatka solidnego kompana przylgnęła do modelu Forda na dobre, a zamówienia (w tym wojskowe i państwowe) spływają jedno za drugim…
Wróćmy jednak do bohaterów naszego porównania i dodajmy jeszcze dodatkowy mianownik do równania – zbliża się bowiem premiera nowego Hiluxa. Dlaczego te dwa pickupy zostały stworzone na dwa różne sposoby? Co zmieni nadchodząca generacja modelu Toyoty? Oto głównie różnice i garść podobieństw.

fot. Toyota
Hilux kontra Ranger. Pickup na dwa sposoby
Długa maska, czterodrzwiowa kabina i paka na tylnej osi – na pierwszy rzut oka każdy pickup wygląda podobnie. W przypadku Toyoty i Forda główną różnicę widać w podejściu do elektryfikacji. Tak – nawet w tym segmencie prąd odgrywa coraz ważniejszą rolę. Ford jest dostępny jako hybryda typu plug-in (PHEV). W Toyocie, wśród dostępnych napędów jest miękka hybryda (MHEV) i, już niebawem, wariant w pełni elektryczny (BEV).
W tej klasie aut, najczęściej wybierane są odmiany napędzane silnikiem Diesla. Wysokoprężna jednostka 2.0 EcoBlue o mocy 170 KM to bazowy motor w Fordzie. Toyota, w podstawowej odmianie, oferuje jednostkę 2.4 D-4D o mocy 150 KM. W nowym Hiluxie, trzon oferty będzie stanowić nowy napęd 2.8 D-4D MHEV 48V o mocy 204 KM. Miękka hybryda obniża zużycie paliwa, poprawia kulturę pracy i dodaje kilkanaście Nm „kopa” na niskich obrotach.

fot. Ford
Toyota Hilux i Ford Ranger. Jakie silniki?
Oba pickupy są dostępne w wielu wersjach silnikowych – Ranger proponuje mocniejsze Diesle 2.0 EcoBlue Bi-TURBO o mocy 205 KM i 3.0 V6 EcoBlue, który rozwija 240 KM. Ford jest szczególnie dumny z hybrydy plug-in o mocy 281 KM. Pierwsze skrzypce gra w niej benzynowy motor 2.3 EcoBoost, który sparowany jest z elektryczną jednostką. Napęd trafia na wszystkie 4 koła, w każdej wersji bez wyjątku.
Toyota też jest obecnie dostępna wyłącznie z napędem na obie osie. Oprócz bazowego 2.4 D-4D o mocy 150 KM, w gamie obecny jest wariant 2.8 D-4D 204 KM, który można zamówić z manualną lub automatyczną przekładnią. W obu przypadkach, skrzynia ma 6 przełożeń.

fot. Ford
W Hiluxie nowej generacji, którego lepiej poznamy przy okazji rynkowej premiery wiosną 2026 roku, zadebiutuje napęd w pełni elektryczny. Co o nim wiemy? Nowy elektryk Toyoty miał litowo-jonowy akumulator o pojemności 59,2 kWh oraz przedni i tylny układ e-Axle, który zapewni stały napęd na cztery koła. Moment obrotowy to 205 Nm z przodu i 268,6 Nm z tyłu. Dane wstępne (przed homologacją) wskazują na ładowność 715 kg, pojazd będzie mógł holować przyczepę o masie do 1600 kg, a zasięg według WLTP wyniesie około 240 km. Gama silników rozszerzy się również o… benzynową jednostkę o pojemności 2.7. Taki wybór będą mieli klienci rynków Europy Wschodniej.

fot. Toyota
Hilux vs Ranger. Wymiary, ładowność, dane techniczne
W wymiarach i parametrach użytkowych widać już znacznie więcej podobieństw. Oba auta mają około 5,3 m długości. Toyota ma głębokość brodzenia na poziomie 700 mm, a Ranger potrafi pokonywać przeszkody o głębokości 800 mm. Maksymalna masa holowanej przyczepy to w obu przypadkach 3,5 t. Ładowność jest zależna od konfiguracji, ale Hilux zabierze na pakę maksymalnie 1260 kg, a Ranger – 1210 kg. Ważniejszym parametrem jest DMC, która wynosi odpowiednio 3190 kg i 3210 kg.
Dane dotyczą oczywiście Toyoty Hilux generacji, którą pod koniec 2025 możemy kupić w salonach. Nowy model nie przyniesie raczej rewolucji w kwestii podanych wyżej parametrów. Ford i Toyota rywalizują pod tymi względami „na żyletki”.

fot. Ford
Toyota czy Ford? Cena i wyposażenie
W gamie Forda jest… aż 9 wersji wyposażenia. Większość z nich dostępna jest jednak tylko w specyficznych zestawieniach (np. podwójna kabina i silnik 2.0 EcoBlue 205 KM). Trzeba jednak przyznać, że możliwości konfiguracji są ogromne, a obecność wariantów takich jak MS-RT czy Raptor (z doładowanym, benzynowym V6) dodatkowo podnoszą prestiż modelu i zachęcają klientów indywidualnych. W Polsce jest to rynkowa nisza, niemal nieznacząca dla statystyk sprzedaży, ale przy wolumenie paru tysięcy sztuk rocznie, każdy sprzedany egzemplarz ma znaczenie.

fot. Toyota
Toyota oferuje 5 poziomów wyposażenia i 3 warianty silnikowe. Gama zapewne poszerzy się przy okazji premiery nowego wariantu. Model, który obecnie jest dostępny, kończy swój cykl życia.
Ile trzeba zapłacić za najlepiej sprzedające się pickupy? Toyota wycenia Hiluxa na minimum 163 400 zł netto. To cena auta w wersji Live – standardem są tu m.in. manualna klimatyzacja, 17-calowe felgi stalowe, system bezkluczykowego dostępu, adaptacyjny tempomat i materiałowa tapicerka.
Ford Ranger w bazowej wersji XL to wydatek 121 524 zł netto. Wyposażenie jest bardzo podobne – adaptacyjny tempomat, stalowe „szesnastki” czy klimatyzacja są w standardzie. Ranger nie ma co prawda bezkluczykowego dostępu, ale proponuje system multimedialny z dużym ekranem, kamerę cofania i wielofunkcyjną kierownicę. W obu samochodach standardem są też systemy wsparcia kierowcy pomagające w unikaniu kolizji i utrzymaniu pasa ruchu.

fot. Toyota
Woły robocze nowej ery
Tak można nazwać pickupy, które są obecnie dostępne w salonach. Nie znajdziemy w nich spartańskich konfiguracji, surowych materiałów czy szyb na korbkę. Ranger i Hilux proponują komplet wygód, nowoczesne i oszczędne silniki Diesla i solidne właściwości praktyczne. Obecnie, pod wieloma względami Ranger jest górą. Toyota ma jednak oddane grono klientów, którzy doceniają jej legendarną wręcz trwałość. Właśnie dlatego premiera Hiluxa w nowym wydaniu będzie ważnym wydarzeniem – tak dla fanów marki, jak i dla całego rynku pickupów w Polsce.

fot. Toyota