W 2025 roku Unia Europejska nałożyła cła na chińskie samochody elektryczny, jednak nie przyniosły one wyraźnego efektu. Chińskie marki nie tylko utrzymały, a jeszcze nawet zwiększyły swoją obecność na Starym Kontynencie. Teraz jednak mają pojawić się kolejne cła i to pomimo tego, że Unia zapowiedziała zniesienie dodatkowych opłat celnych na chińskie elektryki – tym razem bierze na celownik hybrydy.
Portal Euractiv, powołując się na wysokiej rangi urzędnika z biura komisarza UE ds. przemysłu, twierdzi, że Komisja Europejska poważnie debatuje nad rozszerzeniem ceł na pojazdy hybrydowe produkowane w Chinach. Wszystko dlatego, że w momencie wprowadzenia cła na auta elektryczne chińskie marki zalały salony hybrydami.
Ponad 150% wzrosty sprzedaży

fot. MG
Według danych Komisji Europejskiej eksport chińskich hybryd wzrósł w ciągu ostatniego roku aż o 155%. Podczas gdy w tym samym czasie sprzedaż aut elektrycznych z państwa środka wzrosła jedynie o 12%.
Nowa idea KE wynika z faktu, że skoro chińskie hybrydy są produkowane w tych samych fabrykach, co auta elektryczne i z takimi samymi subsydiami, to dlaczego również nie miałyby być objęte cłami. Które na auta bateryjne wynosiły nawet ponad 35%.
ZOBACZ RÓWNIEŻ: Unia usunie cła na chińskie elektryki. To wcale nie oznacza spadku cen
Równe zasady gry

fot. Skoda
Jeżeli plany wejdą w życie to mogą one utrudnić sprzedaż takim marką jak BYD, czy MG, których hybrydy są szczególnie popularne w Europie. Politycy z Brukseli uważają, ze europejski sektor motoryzacyjny potrzebuje „równych zasad gry”. To może być tym ważniejsze, że obecnie to właśnie hybrydy są głównym motorem napędowym rynku.
Rozszerzając cła, UE naraża się na kontratak, zwłaszcza że Pekin już ostrzegł, że każde rozszerzenie środków ochronnych spotka się z ostrą odpowiedzią. Jednak prawdziwym poszkodowanym może okazać się klient końcowy, który, nie mogąc pozwolić sobie na drogi europejski samochód, sięga po marki chińskie. Jeśli Europa faktycznie wprowadzi cła na hybrydy, ceny aut mogą wzrosnąć, co jeszcze bardziej utrudni zakup mniej zamożnym klientom.
ZOBACZ RÓWNIEŻ: Unia Europejska nie ufa BYD. Rozpoczęła dochodzenie