Connect with us

Czego szukasz?

Samochody elektryczne

Volkswagen przegrywa w Chinach. Niemcy tracą 2. miejsce

Przez lata Volkswagen był w top 2 największych producentów w Chinach. W 2025 roku sytuacja się jednak zmieniła i Niemcy stracili grunt.

VW Volkswagen Logo
fot. Volkswagen

Początek nowego roku to zawsze garść informacji i podsumowań na temat minionych 12 miesięcy. Jedni się chwalą swoimi świetnymi wynikami, inni nieszczególnie i do tej drugiej grupy będzie zaliczał się Volkswagen.

Według najnowszych danych opublikowanych przez Chińskie Stowarzyszenie Samochodów Osobowych (CPCA), niemiecka marka spadła na trzecie miejsce pod względem sprzedaży w Chinach, ustępując Geely Auto (Volvo, Polestar, Lynk & Co oraz Zeekr i inne), które wydaje się rosnąć jak na drożdżach.

ZOBACZ RÓWNIEŻ: Nowa hybryda Volkswagena. Chce powalczyć z Toyotą

Najważniejszy rynek świata

biały Volkswagen Golf GTE

Liderem naszego zestawienia jest legendarny król kompaktów – VW Golf (fot. Volkswagen)

O ile z punktu widzenia klienta, to jedynie biznesowa ciekawostka, o tyle dla koncernu to kwestia życia i śmierci. W Chinach sprzedaje się więcej samochodów niż w Stanach Zjednoczonych i Europie razem wziętych. To rynek, który przynosi największe zyski, więc spadki sprzedaży w Kraju Środka będą boleć zachodnich producentów.

Liderem chińskiego rynku jest BYD, które co prawda zanotowało spadek udziału, ale wciąż utrzymuje się na czele z wynikiem 14,7%. Na drugie miejsce wskoczyło Geely Auto, czyli właściciel m.in. Volvo, które ma równo 11%, jednak w tym roku ich sprzedaż wzrosła aż o 46,9%.

Volkswagen zajmuje trzecie miejsce, a jego dwie spółki joint venture – z FAW i SAIC odnotowały w sumie 10,9% udziału w chińskim rynku. Dlaczego Niemcy stracili pozycję? Geely zalało rynek samochodami, które Chińczycy faktycznie chcą kupować: hybrydami o dużym zasięgu oraz elektrykami z systemami multimedialnymi, które sprawiają, że system ID. Volkswagena wygląda jak relikt przeszłości.

Samochód ludu nie dla ludu

volkswagen id.7

Fot. VW

Problemem Volkswagena jest także to, że ich samochody są po prostu zbyt drogie. Ponad 50% sprzedaży w Chinach to samochody kosztujące mniej niż 150 000 juanów (około 18 500 euro). Właśnie w tym segmencie lokalne marki, takie jak Geely i BYD, są nie do pokonania. Niemiecki gigant próbował walczyć agresywnymi rabatami, ale obniżki cen jedynie zjadły marże, nie powstrzymując odpływu klientów.

Strategia „W Chinach, dla Chin”, którą obrała niemiecka makra, jak dotąd nie przyniosła efektów. Ani sojusz z Xpeng w celu rozwoju nowych architektur elektronicznych, ani umowy z Horizon Robotics dotyczące własnego oprogramowania nie pojawiły się na czas, by zapobiec utracie pozycji na rynku.

To ważniejsze niż się wydaje

Volkswagen ID.4

fot. Volkswagen

Dla Volkswagena to całkiem zła wiadomość, która nie jest tylko problemem lokalnym. Bez ogromnych zysków z Azji Volkswagen ma znacznie mniejsze możliwości finansowe, by sfinansować kosztowną transformację elektryczną w Europie. Oliver Blume, prezes Grupy Volkswagen, stoi przed bolesnymi decyzjami w 2026 roku. Albo w rekordowym czasie uda się wprowadzić konkurencyjne i tanie samochody elektryczne, albo trzecie miejsce okaże się dopiero początkiem spadku.

ZOBACZ RÓWNIEŻ: Najtańszy elektryk Volkswagena. Ma fizyczne przyciski i tryb retro

Reklama

Zobacz również:

EkoLogiczni

Miało być super, a wyszło jak zwykle. Dopłaty do aut elektrycznych miały „rozbujać” rynek, a skończyło się fiaskiem. Bo tylko tak można określić sytuację,...

Rynek

Rynek miejskich crossoverów stale się rozwija, oferując coraz więcej możliwości dla kierowców poszukujących kompaktowego, ale funkcjonalnego pojazdu. Dwa interesujące modele, które warto wziąć pod...

Rynek

Ile kosztuje i co oferuje hybrydowa Kia Sportage w 2024 roku? Kompaktowy SUV Koreańczyków znacznie podniósł poprzeczkę w zakresie technologii i wykończenia w porównaniu...

Rynek

Honda CR-V w wersji plug-in hybrid stanowi doskonałą propozycję dla osób poszukujących przestronnego SUV-a. Model ten wyróżnia się nie tylko komfortowym wnętrzem, ale przede...