Connect with us

Czego szukasz?

Samochody elektryczne

Polo żegna silnik spalinowy. Volkswagen stawia wszystko na elektryka, który już ma mocnego rywala

Volkswagen oficjalnie rezygnuje z silników spalinowych w swoim bestsellerowym modelu segmentu B i zastępuje go elektrycznym ID. Polo. Ruch ten bezpośrednio uderza w pozycję Renault 5 E-Tech oraz chińskich producentów, którzy do tej pory dominowali w najtańszej elektrycznej niszy europejskiego rynku. To strategiczna decyzja, która może przesądzić o przyszłości całej gamy elektrycznej koncernu z Wolfsburga.

vw id polo
Fot. VW

Koniec z eksperymentami, to powrót do korzeni

Jeszcze niedawno Volkswagen był ostro krytykowany za to, że kolejne generacje modeli elektrycznych odchodziły zbyt daleko od oczekiwań klientów. Podejście w stylu „bierzesz albo nie” – lansowane za czasów poprzedniego dyrektora generalnego Herberta Diessa – okazało się kosztownym błędem. Konieczne poprawki w zakresie wyglądu, ergonomii i użyteczności istniejących modeli pochłonęły ogromne środki, a straty wizerunkowe były niemałe.

ID. Polo oparto na nowej elektrycznej platformie MEB+, co oznacza napęd na przednie koła i silnik z przodu, w odróżnieniu od tylnonapędowego ID.3. W zamian za brak przedniego bagażnika kierowca zyskuje aż 441 litrów pojemności z tyłu, a dodatkową przestrzeń zapewnia schowek pod sztywną podłogą.

vw id polo

Fot. VW

vw id polo

Fot. VW

Nowe baterie i napęd

Ogniwa akumulatorów zostały opracowane i wyprodukowane wewnętrznie w ramach sieci produkcyjnej obejmującej zakłady w Salzgitter i Pampelunie. Złącza umieszczono po bokach zamiast na górze, co pozwoliło znacząco obniżyć profil całego akumulatora.

Baterie dostępne są w dwóch wariantach: tańszym ogniwie LFP (litowo-żelazowo-fosforanowym) o pojemności 37 kWh oraz ogniwie NMC (niklowo-manganowo-kobaltowym) o pojemności netto 52 kWh i wyższej gęstości energii. Ładowanie na szybkiej stacji DC zajmuje od momentu osiągnięcia 10 procent do 80 procent około 28 minut przy mocy 90 kW dla mniejszego pakietu i 24 minuty przy 105 kW dla większego. Na wallboxie o mocy 11 kW czas ładowania jest znacznie dłuższy. Zasięg wynosi od 330 do 449 kilometrów w zależności od wersji napędowej.

Jeśli chodzi o silniki, mniejsza bateria łączona jest z jednostką bazową o mocy 85 kW (116 KM). Powyżej niej znajdą się wersje 99 kW (135 KM) oraz 155 kW (211 KM). Każdy z tych silników to ten sam agregat oznaczony APP290, co odnosi się do układu równoległych osi i maksymalnego momentu obrotowego wynoszącego 290 Nm. Jednostka napędowa wraz z jednobiegową przekładnią i inwerterem impulsowym to w pełni autorskie rozwiązanie Volkswagena, wyróżniające się niezwykle kompaktową budową.

ZOBACZ RÓWNIEŻ: Volkswagen ID.3 Neo. Wszystkie błędy ID.3 naprawione pod nową nazwą

Produkcja w Martorell

Podobnie jak jego bracia – Cupra Raval i Skoda Epiq – ID. Polo jest montowany w zakładzie w Martorell w Hiszpanii. Mimo to samochód emanuje nieomylnym duchem Wolfsburga. Charakterystyczny słupek C, trójwymiarowe pasy świetlne z przodu i z tyłu, logo oraz typowy pas przedni sprawiają, że nie da się pomylić tego auta z żadnym innym.

Wnętrze zwraca uwagę przemyślanym zagospodarowaniem przestrzeni. Elektryczna platforma pozwoliła wygospodarować duży schowek centralny, podręczny pojemnik oraz obszerne kieszenie w drzwiach. Tapicerowane tkaniną powierzchnie tworzą charakter premium, a rząd fizycznych przycisków na konsoli centralnej – sterujących między innymi klimatyzacją – to ukłon w stronę kierowców zmęczonych ekranami dotykowymi. Całkowicie zniknął błyszczący plastik, zastąpiony przez matowe materiały, a pokrętło głośności inspirowane Audi z funkcją szybkiego przełączania obsługuje opcjonalny system audio o mocy 425 W.

Volkswagen nie zapomniał też o nutce nostalgii. Zegary nawiązują do tych z Golfa I, a obok nich wirują szpulki przypominające kasety magnetofonowe. To dowód na to, że w Wolfsburgu nie brakuje poczucia humoru – dawne czasy zderzają się tu elegancko z nowoczesnymi trendami.

vw id polo wnętrze

Fot. VW

vw id polo bagażnik

Fot. VW

Systemy wspomagania i poziomy wyposażenia

ID. Polo oferuje pełen zestaw systemów wspomagania kierowcy, który w zależności od poziomu wyposażenia można rozszerzyć o funkcję Connected Travel Assist. System ten zapewnia asystę podłużną i boczną, a także potrafi automatycznie zatrzymać pojazd przed czerwonym światłem. Sam samochód waży nieco poniżej 1,6 tony w zależności od wariantu i wyposażony jest w technologię V2L (vehicle-to-load), umożliwiającą zasilanie zewnętrznych urządzeń przez port ładowania z mocą do 3,6 kW.

Oferta obejmuje trzy poziomy wykończenia: Trend, Life i Style, z których każdy rozbudowuje poprzedni o kolejne elementy, takie jak reflektory LED Matrix, oświetlenie ambientowe, dwustrefowa klimatyzacja czy opcja cyfrowego kluczyka. Volkswagen liczy, że nowy ID. Polo przyciągnie zarówno dotychczasowych klientów marki, jak i zupełnie nowych nabywców.

Na początku sprzedaży elektryczny Polo będzie dostępny w najmocniejszym wariancie silnikowym. Przedsprzedaż startuje na początku maja, wtedy też poznamy polskie ceny.

ZOBACZ RÓWNIEŻ: Ranking sprzedaży samochodów elektrycznych 2026. Marki i modele

Kto traci wraz z pojawieniem się ID. Polo w Europie?

Pierwszą i najbardziej oczywistą ofiarą jest Renault. R5 E-Tech był niepodważalną referencją w elektrycznym segmencie B od momentu swojego debiutu, a jego handlowy sukces skutecznie maskował trudności pozostałych modeli w gamie francuskiej marki. Kiedy ID. Polo trafi do salonów, ta dominacja przestanie być komfortowa i Renault będzie musiało aktywnie walczyć o każdego klienta, zamiast zbierać owoce pionierskiej pozycji.

Drugim dotkniętym graczem jest Stellantis. Peugeot e-208 oraz Opel Corsa Electric wypracowały względnie stabilną równowagę między wolumenem sprzedaży a marżą w tym segmencie. Pojawienie się silnego konkurenta ze strony Volkswagena zmusi koncern do wyboru: obniżenia ceny lub wzbogacenia wyposażenia, bo zajęcie pozycji pośredniej grozi wpadnięciem w ziemię niczyją – zbyt drogi jak na budżetowego klienta, zbyt ubogi jak na tego wymagającego.

Największą niewiadomą pozostają jednak Chiny. Azjatyccy producenci pojazdów elektrycznych uczynili z europejskiego segmentu B swoją przyczółkową bazę, a konkurencyjnie wyceniony VW zmienia reguły bezpośredniej konfrontacji. Do tej pory BYD i MG oferowały agresywne rabaty w stosunku do droższych europejskich produktów. Jeśli Volkswagen przesuwa linię cenową w dół, pojawia się zasadnicze pytanie: czy chińscy producenci są w stanie utrzymać swoją politykę cenową?

Reklama

Zobacz również:

EkoLogiczni

Miało być super, a wyszło jak zwykle. Dopłaty do aut elektrycznych miały „rozbujać” rynek, a skończyło się fiaskiem. Bo tylko tak można określić sytuację,...

Rynek

Rynek miejskich crossoverów stale się rozwija, oferując coraz więcej możliwości dla kierowców poszukujących kompaktowego, ale funkcjonalnego pojazdu. Dwa interesujące modele, które warto wziąć pod...

Rynek

Ile kosztuje i co oferuje hybrydowa Kia Sportage w 2024 roku? Kompaktowy SUV Koreańczyków znacznie podniósł poprzeczkę w zakresie technologii i wykończenia w porównaniu...

Rynek

Honda CR-V w wersji plug-in hybrid stanowi doskonałą propozycję dla osób poszukujących przestronnego SUV-a. Model ten wyróżnia się nie tylko komfortowym wnętrzem, ale przede...