Koniec ID.4. To powrót do korzeni
Po latach stosowania alfanumerycznych oznaczeń Volkswagen postanowił wrócić do tradycji. W ramach nowej strategii producent z Wolfsburga zamierza ujednolicić gamy samochodów elektrycznych i spalinowych pod jednym szyldem handlowym, przywracając nazwy, które zdobyły serca milionów kierowców na całym świecie. ID.4, najbardziej popularny elektryczny model marki, przejdzie do historii, ustępując miejsca Volkswagenowi ID. Tiguan.
Zmiana nazewnictwa to to element szerszej strategii odbudowania emocjonalnej więzi z klientami. Volkswagen sięga po swoje najcenniejsze marki: Tiguan, Polo, Passat i Golf to nazwy, które same w sobie są symbolami i gwarantami sprzedażowego sukcesu. Firma chce teraz, aby ten potencjał napędzał elektryczną ofensywę koncernu.
Kryzys tożsamości, który od dłuższego czasu dotykał linię ID, zostanie rozwiązany wraz z nadejściem nowej generacji produktów. Pierwszym krokiem była premiera ID. Polo, kolejnym ID. Cross, a teraz czas na największą gwiazdę – ID. Tiguan. To właśnie on ma poprowadzić elektryczną ofensywę Wolfsburga i przekonać niezdecydowanych klientów, że elektryczna przyszłość marki jest równie atrakcyjna, co jej spalinowa przeszłość.
Nowy wygląd z „tajnym składnikiem” i powrót fizycznych przycisków
Szef działu wzornictwa Volkswagena, Andreas Mindt, opisał nową stylistykę ID. Tiguana jako zdecydowany krok naprzód, wzbogacony o to, co sam określił mianem „tajnego składnika” – unikalnej mieszaniny klasycznych proporcji i elektrycznej nowoczesności. Zdjęcia szpiegowskie oraz oficjalne zapowiedzi ujawniają bardziej pionową przednią część nadwozia, lepiej zarysowaną maskę silnika i przeprojektowane zderzaki, wyraźnie odcinające się od zaokrąglonych form obecnego modelu. Zmiana ma przyciągnąć tych kupujących, którzy uważali ID.4 za zbyt „inne” lub pozbawione charakterystycznego dla SUV-a wyrazu.
Wnętrze przejdzie jeszcze bardziej radykalną metamorfozę, odpowiadając na jeden z najczęstszych zarzutów użytkowników dotyczących ergonomii. ID. Tiguan pożegna się z krytykowanymi dotykowymi suwakami i zastąpi je fizycznymi przyciskami na kierownicy oraz w konsoli centralnej, obsługującymi kluczowe funkcje – takie jak regulacja głośności czy klimatyzacja. Całą przestrzeń wnętrza zdominuje nowy 13-calowy ekran dotykowy oraz cyfrowy zestaw wskaźników o przekątnej 10,25 cala.
Pod względem jakości wykończenia i zastosowanych materiałów ID. Tiguan podąży śladem ID. Polo i ID. Cross, które zyskały znacznie lepsze oceny od krytyków i użytkowników niż ich poprzednicy. Volkswagen wyraźnie wyciągnął wnioski z dotychczasowych błędów i stawia teraz na namacalną, odczuwalną na co dzień poprawę jakości – zarówno w dotyku, jak i w obsłudze pojazdu.
Nowa platforma i baterie. Więcej zasięgu, więcej mocy
Pod karoserią ID. Tiguan skryje zaktualizowaną platformę MEB+, która umożliwia wydajniejszą integrację akumulatorów oraz lepsze zarządzanie termiczne całego układu. Oczekuje się, że model przejmie wysokowydajny silnik elektryczny APP550, po raz pierwszy zaprezentowany w modelu ID.7. Oznacza to natychmiastową i odczuwalną poprawę dynamiki – mocniejsze przyspieszenie i lepsze możliwości odzyskiwania energii podczas jazdy.
Efektywność energetyczna stanie się głównym orężem w walce z rosnącą konkurencją na rynku. Volkswagen przygotuje zróżnicowaną ofertę pod względem chemii ogniw: wersje budżetowe otrzymają akumulatory LFP, natomiast warianty o większym zasięgu – ogniwa litowe. Po raz pierwszy w historii modelu zasięg ma przekroczyć 600 kilometrów według normy WLTP, co byłoby znaczącym przełomem na tle obecnej oferty.
Produkcja nowego modelu zostanie skoncentrowana w zakładzie w Emden w Niemczech i ruszy w listopadzie 2026 roku. Tym samym elektryczny „samochód ludu” powinien trafić do pierwszych klientów na początku 2027 roku, gotowy na masową ekspansję europejskich i światowych rynków.
Uproszczenie oferty. Koniec ID.4 to też koniec ID.5
W ramach głębokiej restrukturyzacji gamy Volkswagen zdecydował się również na uproszczenie swojej oferty elektrycznej. Wraz z debiutem ID. Tiguana z produkcji zostanie wycofany ID.5 – wariant z nadwoziem typu coupe. Marka doszła do wniosku, że klienci tego segmentu priorytetowo traktują praktyczność i przestrzeń bagażową, dlatego skupi wszystkie wysiłki na jednej bryle SUV-a, która będzie w stanie przekonać do siebie różne typy rodzin i użytkowników.
To odważna decyzja, która może budzić kontrowersje wśród fanów dynamiczniejszej stylistyki fastbacków, ale z biznesowego punktu widzenia jest w pełni uzasadniona. Volkswagen wybiera klarowność i koncentrację oferty zamiast rozbudowywania katalogu o niszowe warianty. Celem jest dotarcie do jak najszerszego grona potencjalnych nabywców jednym, dobrze skrojonym produktem.
Na razie jedynymi modelami, które zachowają dotychczasowe alfanumeryczne oznaczenia, pozostaną Volkswagen ID.7 oraz ID.3. Ten ostatni, jak ujawniono niedawno, zostanie przemianowany na Volkswagen ID.3 Neo – co sugeruje, że i on przejdzie w najbliższej przyszłości gruntowną modernizację. Rewolucja w Wolfsburgu trwa w najlepsze, a rok 2026 zapowiada się jako jeden z najważniejszych w historii elektrycznej ofensywy Volkswagena.