Stylistyka

Zmiany stylistyczne są delikatne (fot. Łukasz Walkiewicz)
Nowy Volkswagen Passat na pierwszy rzut oka może wydawać się bardzo podobny do poprzednika. To wrażenie nie jest całkiem mylne – styliści postawili na bezpieczną ewolucję, a nie rewolucję. Uważne oko dostrzeże szereg zmian, które miały za zadanie odświeżenie tego modelu.
Przód samochodu otrzymał nowy grill z charakterystycznym świetlnym paskiem LED na górnej krawędzi. Reflektory są teraz smuklejsze, a na zderzaku umieszczono bardziej wyraziste przetłoczenia z centralnie umieszczonymi wlotami powietrza.
Nowy Passat urósł – jest aż o 144 mm dłuższy, 20 mm szerszy i jednocześnie 10 mm niższy od poprzednika. Rozstaw osi zwiększył się o 50 mm, do 2841 mm. Współczynnik oporu powietrza Cx zmniejszył się z 0,31 do świetnego 0,25, co przekłada się na lepszą aerodynamikę i niższe zużycie paliwa.
Wnętrze

Dobry montaż i wysokiej jakości materiały we wnętrzu (fot. Łukasz Walkiewicz)
Wewnątrz nowego Passata czekają kolejne zmiany. Kokpit zdominowany jest przez duży, 15-calowy ekran dotykowy systemu multimedialnego (to opcja, standardowo montowany jest 12,9-calowy). Czy ten wyścig na multimedia sprawi, że w kolejnej generacji zobaczymy 17 lub 18 cali? Wydaje nam się, że nie potrzebujemy jeszcze większych ekranów.
Jakość materiałów użytych we wnętrzu jest na wysokim poziomie. Są miękkie tworzywa, część elementów wykończono aluminium, opcjonalna tapicerka jest ze skóry lub alcantary, a całość ma tworzyć atmosferę premium. Wszystkie przyciski i pokrętła są w zasięgu ręki kierowcy. Volkswagen zrezygnował z kontrowersyjnych dotykowych przycisków na kierownicy, powracając do klasycznych, fizycznych rozwiązań.
Przestronność to od zawsze mocna strona Passata i nowa generacja nie jest tu wyjątkiem. Z przodu niemal każdy znajdzie dobrą i wygodną pozycję, a z tyłu pasażerowie mają mnóstwo miejsca na nogi i nad głowami. Bagażnik o pojemności 690 litrów (1920 litrów po złożeniu tylnej kanapy) jest jednym z największych w klasie.
Silnik 1.5 eTSI z miękką hybrydą

Cztery cylindry, 1.5 litra pojemności i 48-voltowy układ miękkiej hybrydy (fot. Łukasz Walkiewicz)
Testowana wersja Passata wyposażona jest w benzynowy silnik 1.5 eTSI o mocy 150 KM, wspierany przez 48-voltowy układ miękkiej hybrydy. Ta nowoczesna jednostka miała w założeniu łączyć dobre osiągi z rozsądnym zużyciem paliwa. Czy tak jest w rzeczywistości?
Maksymalny moment obrotowy 250 Nm dostępny jest w zakresie od 1500 do 3500 obr./min, co sprawia, że silnik jest całkiem elastyczny. Jednak ogólnie Passat z tym napędem nie jest królem sprintu. Przyspieszenie od 0 do 100 km/h zajmuje bardzo przeciętne 9,2 sekundy i choć prędkość maksymalna wynosi aż 222 km/h, to auto często sprawia wrażenie ociężałego.
Układ miękkiej hybrydy wspomaga silnik spalinowy podczas przyspieszania, dodając krótkotrwale 17 KM mocy. Umożliwia także „żeglowanie” z wyłączonym silnikiem przy nodze zdjętej z gazu. W efekcie, średnie zużycie paliwa w cyklu mieszanym wynosi 5,4-5,5 l/100 km, a maksymalny zasięg bez większych wyrzeczeń sięga 1200 kilometrów (bak ma pojemność 66 litrów).
Prowadzenie

Kierowca ma świetne warunki do prowadzenia nowego Passata (fot. Łukasz Walkiewicz)
Nowy Passat stawia na wygodę. Zawieszenie skutecznie tłumi nierówności, zapewniając wysoki poziom komfortu pasażerom. Jazdy sportowej ten samochód raczej nie lubi, oznajmiając to wyraźną podsterownością, kiedy wejdziecie za szybko w zakręt.
Układ kierowniczy jest precyzyjny i odpowiednio wyważony. Również przy wyższych prędkościach auto pewnie trzyma się drogi. Opcjonalne adaptacyjne zawieszenie DCC Pro pozwala dodatkowo dostosować charakterystykę auta do preferencji prowadzącego.
Do wyciszenia kabiny nie mamy żadnych uwag. Przy prędkościach autostradowych w Passacie panuje przyjemna cisza, co w połączeniu z wygodnymi siedzeniami sprawia, że Passat idealnie sprawdza się w dalekich trasach. Nowa generacja jest wyraźnie cichsza od poprzednika, co jest zasługą m.in. lepszej aerodynamiki.
Wyposażenie i technologie

Opcjonalny ekran w nowym Passacie ma 15-cali i szybko pokrywa się kurzem oraz odciskami palców (fot. Łukasz Walkiewicz)
Nowy Volkswagen Passat oferuje bogaty zestaw nowoczesnych systemów i technologii. Standardowe wyposażenie obejmuje między innymi cyfrowe zegary Digital Cockpit Pro, system multimedialny z 12,9-calowym ekranem dotykowym, klimatyzację dwustrefową oraz szereg systemów bezpieczeństwa.
W opcjach znajdziemy wiele ciekawych dodatków, takich jak rewelacyjne reflektory IQ.Light LED Matrix z Dynamic Light Assist, wyświetlacz head-up, bardzo dobry system audio Harman Kardon czy pakiet asystentów jazdy IQ.DRIVE. Na szczególną uwagę zasługuje zaawansowany system multimedialny z 15-calowym ekranem i nawigacją Discover Pro Max.
Nie zapominajmy również o funkcji Travel Assist, która łączy w sobie adaptacyjny tempomat z systemem utrzymania pasa ruchu, umożliwiając częściowo autonomiczną jazdę na autostradach i drogach ekspresowych. Pamiętajcie jednak, że nawet takim rozwiązaniem nie należy tracić uwagi. Nowością jest system Area View, który zapewnia widok 360 stopni wokół pojazdu.
Ceny i wersje wyposażenia

Na tylnej kanapie panują bardzo dobre warunki nawet do długich podróży (fot. Łukasz Walkiewicz)
Ceny nowego Volkswagena Passata 1.5 eTSI rozpoczynają się od 163 390 zł za wersję Business. To stosunkowo wysoka kwota, ale trzeba pamiętać, że mówimy o dużym, dobrze wyposażonym kombi segmentu D.
Wersja Elegance, oferująca bogatsze wyposażenie, kosztuje 178 290 zł. Na szczycie gamy znajduje się sportowo stylizowana, bogato wyposażona wersja R-Line, której ceny zaczynają się od 193 290 zł.
Na chętnych czekają opcjonalne pakiety wyposażenia, takie jak Pakiet Podróżny (od 860 do 1220 zł), który zawiera m.in. gniazdo 230V i siatkę do mocowania bagażu. Pakiet Zimowy (2330 zł) obejmuje podgrzewane fotele przednie i kierownicę. Dla ceniących najwyższy komfort polecamy Pakiet Komfortowe Wnętrze Plus, który za 10 450 zł oferuje m.in. elektrycznie regulowane fotele z funkcją pamięci, wentylacją i masażem.
Gama silnikowa nowego Passata

Chętni znajdą w gamie też napęd na cztery koła 4MOTION (fot. Łukasz Walkiewicz)
Choć w naszym teście skupiliśmy się na wersji 1.5 eTSI, warto wspomnieć o innych dostępnych jednostkach napędowych. W ofercie znajdziemy również mocniejszy silnik benzynowy 2.0 TSI o mocy 265 KM z napędem 4MOTION, a także trzy wersje wysokoprężne: 2.0 TDI o mocy 122 KM, 150 KM i 193 KM (ta ostatnia również z napędem 4MOTION).
Nowością w gamie są dwie wersje hybrydowe plug-in (eHybrid) o mocy 204 KM i 272 KM. Oferują one imponujący zasięg elektryczny do 100 km, co czyni je jednymi z najlepszych PHEV na rynku. Warto zaznaczyć, że w wersjach PHEV zastosowano nowy silnik benzynowy 1.5 TSI pracujący w cyklu Millera, co dodatkowo poprawia efektywność układu napędowego.
Podsumowanie – Czy warto go kupić?

Dobre i solidne auto rodzinne, ale na rynku są konkurenci, którzy mogą Passatowi zagrozić (fot. Łukasz Walkiewicz)
Nowy Volkswagen Passat 1.5 eTSI to udana ewolucja formuły, która dotąd się sprawdzała. Auto zachowało swoje mocne strony, takie jak przestronność, wysoka jakość wykonania czy komfort jazdy. Nie urzeka stylem, ale Passat nigdy nie był modnisiem.
Testowana wersja z silnikiem 1.5 eTSI i miękką hybrydą to dobry wybór dla osób szukających kompromisu między osiągami a ekonomią. Układ miękkiej hybrydy pozwala na uzyskanie niskiego zużycia paliwa, a jednocześnie zapewniając wystarczającą dynamikę w codziennej eksploatacji.
Czy warto kupić nowego Passata? Jeśli szukasz przestronnego, komfortowego i dobrze wykonanego auta rodzinnego, które sprawdzi się zarówno w mieście, jak i na dalekich trasach, odpowiedź brzmi: tak. Volkswagen Passat nadal pozostaje jednym z najlepszych wyborów w swojej klasie, oferując teraz jeszcze więcej nowoczesnych technologii i wyższy poziom wyrafinowania. Warto jednak pamiętać, że konkurencja nie śpi. Konkurentem może być, chociażby Skoda Superb, która jest bliźniaczym modelem i może oferować lepszy stosunek ceny do jakości.