Fakt, że oprogramowanie w naszych autach jest źle ocenianie nie powinien dziwić. W końcu zdecydowana większość z nas ma w kieszeni smartfona, pewnie część z was czyta ten tekst właśnie na telefonie. A na nich oprogramowanie to kwestia kluczowa i jakiekolwiek wpadki na tym polu mogą zabić sprzedaż urządzenia i doprowadzić do milionów dolarów strat.
Dlatego też oprogramowanie w telefonie jest dopieszczone, zwłaszcza że robią je firmy, które na programowaniu zjadły zęby. W przypadku samochodów jest inaczej, bo przedsiębiorstwa produkujące samochody zęby zjadły na czym innym, a samo oprogramowanie nie jest też najważniejszym elementem tego produktu.
Niemcy i Amerykanie łączą siły

Fot. Rivian
Volkswagen zresztą miał swoje problemy związane z oprogramowaniem, bo przypadkiem okazało się, że dostęp do lokalizacji ich samochodów jest publiczny… i każdy mógł sprawdzić gdzie znajduje się Twój Golfik czy Polo.
Dlatego też Niemcy chcą wykorzystać współpracę z Rivianem do opracowania oprogramowania na poziomie „obecnych czasów”. Sam Rivian to natomiast start-up technologiczny zajmujący się produkcją samochodów elektrycznych, który bardziej przypomina Teslę niż typowego producenta aut.
ZOBACZ RÓWNIEŻ: Nowa platforma Volkswagena. Rozwiąże problemy z niemieckimi elektrykami
Android dla samochodów

Fot. Rivian
Oba podmioty stworzyły wspólne przedsiębiorstwo RV Tech i pracują nad platformą, która ma stać się dla samochodów elektrycznych tym, czym Android był dla smartfonów i innych urządzeń. Cel jest prosty do wyjaśnienia, lecz niezwykle trudny w realizacji: stworzyć system operacyjny, który będzie pasować do każdego samochodu elektrycznego – od taniego modelu po supersamochód. Chodzi o stworzenie bardzo mocnej bazy i sprzedawanie jej innym producentom, którzy będą mogli dostosować ją do własnych potrzeb.
W podobny sposób funkcjonuje Android na urządzeniach mobilnych – można mieć czystą wersję, jednak każdy producent telefonów może też spersonalizować system operacyjny, zachowując własny charakter, unikalny design i autorskie funkcje.
W projekt zaangażowanych jest 1 500 osób pracujących w Palo Alto, Irvine, Berlinie, Kanadzie, Szwecji i Serbii. Ich wysiłki mają położyć fundamenty pod samochody definiowane programowo. Czyli pojazdu zbudowanego wokół oprogramowania, a nie odwrotnie, czyli tak jak ma to miejsce obecnie.
ZOBACZ RÓWNIEŻ: Rivian zdradził sekrety swojej nowej platformy. Znaczący postęp w wielu obszarach
Premiera w przyszłym roku!

Fot. Volkswagen
Co ciekawe zunifikowane oprogramowanie dla samochodów nie ma być melodią przyszłości. Pierwszym samochodem, który wykorzysta nowe oprogramowanie, będzie Rivian R2, mający zadebiutować na rynku w przyszłym roku.
Volkswagen zacznie testy w pierwszym kwartale 2026 r., a pierwszym modelem marki z tą technologią będzie ID. Every1, najtańszy elektryk Volkswagena, który trafi na rynek w 2027 r. Później technologia trafi także do kolejnych modeli Volkswagena, Audi oraz Scouta – nowej marki terenowej koncernu.