Już co trzecie nowe auto jest zelektryfikowane. Hybryd tyle, co diesli

Z najnowszych danych stowarzyszenia ACEA wynika, że w pierwszym kwartale tego roku nowe auta z alternatywnymi napędami miały już 34,7 proc. udziałów w unijnym rynku. A hybrydy za chwilę wyprzedzą diesla.

Po kiepskim 2020 r. spowodowanym pandemią, europejski rynek motoryzacyjny zaczyna się odbudowywać. Statystyki ACEA wskazują, że w marcu w Unii Europejskiej sprzedało się o 87,3 proc. więcej samochodów niż w tym samym miesiącu roku ubiegłego. Wynik za pierwszy kwartał też jest na plusie, choć znacznie mniejszym ? rynek osobówek urósł o 3,2 proc.

Jednak znacznie ciekawszy w tych statystkach jest inny trend. Otóż wyraźnie widać w nich, jak szybko porzucamy diesla. Jego sprzedaż w ciągu roku spadła o 20 proc. (przy wzroście całego rynku o 3,2 proc.). Auta osobowe z motorami wysokoprężnymi w pierwszym kwartale 2021 r. miały już tylko 23,2 proc. udziałów w całym europejskim rynku. Ostatni raz taki wynik zanotowały 30 lat temu ? na początku lat 90. Spada też zainteresowanie klasycznymi motorami benzynowymi. Jeszcze w ubiegłym roku miały ponad 50 proc. udziałów w całym rynku. Obecnie to już 42,2 proc.

Razem diesle i benzyny mają 65,4 proc. Reszta należy do napędów alternatywnych, z czego 2,4 proc. do samochodów na gaz ziemny, LPG czy etanol. Zaś 32,2 proc. rynku udało się zdobyć samochodom, które mają zelektryfikowany napęd. Dla porównania, w pierwszym kwartale ubiegłego roku miały 16,2 proc. rynku. Jesteśmy zatem świadkiem spektakularnego wzrostu. Odpowiada za niego oczywiście polityka Unii Europejskiej, wymuszająca na producentach ograniczanie emisji CO2.

Najwolniej „rosną” elektryki, które mają 5,7 proc. udziałów w całym rynku ? tylko o 2 pkt. proc. więcej niż przed rokiem. To efekt tego, że są drogie, często nie gwarantują takich zasięgów, jakich oczekują klienci, a w niektórych krajach nadal są problemy z infrastrukturą do ładowania. Do tego dochodzi kwestia podaży ? modeli w pełni elektrycznych nadal jest na rynku stosunkowo niewiele.

Lepiej idzie PHEV-om, czyli hybrydom typu plug-in. Rok temu miały 3,2 proc. rynku, teraz już 8,1 proc. W krajach Zachodnich ich sprzedaż wzrosła dwu-, a nawet trzykrotnie. W Polsce o 190,5 proc. Tylko w Niemczech od stycznia do marca sprzedało się 78 tyś. PHEV-ów, a łącznie w całej UE już prawie 210 tyś.!

Najlepiej w grupie zelektryfikowanych pojazdów radzą sobie hybrydy, które mają już niesamowite 18,4 proc. rynku nowych aut. Rok temu było to tylko 9,4 proc. Trzeba jednak zaznaczyć, że ACEA do jednego worka wrzuca tradycyjne, klasyczne hybrydy (HEV) oraz tzw. miękkie hybrydy (MHEV), które według wielu osób są „pseudo-hybrydami”, bo mają maleńkie baterie i jedynie 48-voltowe silniczki. Nie zmienia to faktu, że klasyczne hybrydy też sprzedają się świetnie i cieszą coraz większym powodzeniem. Najlepszym przykładem jest Toyota, która słynie z takich napędów. 70 proc. jej sprzedaży to właśnie hybrydy. W pierwszym kwartale tęgo roku japońska sprzedała w Europie 152 tyś. samochodów ? o 9,2 proc. więcej, niż rok temu.

Elektryfikacja pozwala producentom wprowadzać na rynek modele, do tej pory niedostępne w Europie. Na przykład takie, jak Toyota Highlander

Wszystko wskazuje na to, że zelektryfikowane auta nadal będą nabierały rozpędu. Do ofert producentów dołączają kolejne modele elektryczne, plug-in i hybrydowe. Nawet Toyota i Lexus, które do tej pory oferowały tylko hybrydy, rozszerzają swoją ofertę o nowe napędy. Za chwilę do salonów wjedzie RAV4 plug-in, a także elektryczny Lexus UX 300e.